Adopcja dziecka • Forum

Pełna wersja: Adopcja i Przemoc
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Adoptowany

Co raz częściej słyszy się o przemocy w rodzinie … ostatnio nawet słyszałem, że doszło do przemocy nad dzieckiem w rodzinie adopcyjnej i tak się teraz zastanawiam czy adopcja dziecka przez rodzinne starającą się o adopcje malucha jest bezpiecznym rozwiązaniem i czy nie lepiej oddać takie maleństwo do ośrodka adopcyjnego jak myślicie?
Na przemoc nie ma reguły ... może pojawić się w rodzinie typu małżenstwo + dzieci biologiczne, małżenstwo + dzieci adoptowane, czy też w związkach partnerskich, lub też w innych konfiguracjach. Nigdzie nie ma gwarancji, że do przemocy nie dojdzie niezależnie od powiązań biologicznych albo prawnych pomiędzy członkami rodziny.

Nie bardzo rozumiem co autor wątku ma na myśli.
"czy adopcja dziecka przez rodzinne starającą się o adopcje malucha jest bezpiecznym rozwiązaniem i czy nie lepiej oddać takie maleństwo do ośrodka adopcyjnego"

czy adopcja jest bezpieczna? Różnie to bywa przecież. Jak rozumiem, dzieci trafiają do ośrodka adopcyjnego najpierw ... tak? i stąd są adoptowane...
wiele adopcji tak wygląda... to co ma być bardziej bezpieczne lub nie? chyba pytanie jest źle postawione ...
Odwrócę trochę postawione pytanie i tym samym postaram się na nie odpowiedzieć...
Dziecko w prawidłowo funkcjonującej rodzinie biologicznej - jest bezpieczne w pełni znaczenia tego słowa. Podobnie jest też w prawidłowo funkcjonującej rodzinie adopcyjnej, zastępczej,
a także w prawidłowo funkcjonujących ośrodkach opiekuńczych wypełniających istotną rolę zastępstwa rodziny.
W każdej z tych instytucji w/w mogą się zdarzyć i się zdarzają niestety nieprawidłowości i dochodzić może do przemocy, w skutek której cierpi dziecko. Jak już pisałem wcześniej w jednym z moich postów, źródło i prageneza wszelkiej przemocy i zła, wszelkiej patologii, wywodzi się z dysfunkcyjnej rodziny biologicznej. Jeszcze jedno ważne stwierdzenie - nie tkwi ono i nie rodzi się w dziecku lecz istnieje
i przekazywane jest przez dorosłych. W niej się wszystko zaczyna, a reszta jest tylko pokłosiem
i skutkiem tego pierwszego. Jeżeli nie będzie prawidłowych, często szybkich i natychmiastowych, prawidłowych reakcji na to zło, to poprzez jego tolerancję, przemilczanie i cichą zgodę, a także niekompetencję rodzicielską i instytucjonalną - następuje tylko jego eskalacja, a o skutkach tego często przecież słyszymy w mediach.

Jeżeli będzie się stosować właściwie obowiązujące prawo, odpowiednio dobierać środki, przestrzegać obowiązujących ustaw i przepisów w zakresie doboru odpowiednich pracowników, o wysokich kwalifikacjach i doświadczeniu, a także odpowiednio dobierać kandydatów na rodziców zastępczych
i adopcyjnych, jeżeli nie będzie się chodzić na tzw. skróty prawne... to adopcje dzieci będą i muszą być bezpieczne.
Marzeniem byłoby żyć w idealnym swiecie , ale taki świat nie istnieje , dużo by pisać bo temat jest jak rzeka , co jest oczywiste to to że dorosli ponosza odpowiedzialność za dzieci ,
ale nie istnieje żaden 100% srodek sprawdzania człowieka ,

'' jeżeli nie będzie się chodzić na tzw. skróty prawne..'' o co chodzi o jakie skroty .
Nie ma tutaj dobrego rozwiązania. Niby ośrodki adoptcyjne maja swoje procedury, ktore niwelują ryzyko, ale nie wierzę, żeby to było możliwe w 100%. Na pewno nie jest.
Nigdy pod żadnym pozorem nie wolno bić nikogo. Przecież prędzej czy później sprawca będzie miał karę, ale od samego Boga. Ludzie, którzy adoptują, a później biją "bo przecież my Ciebie wzięliśmy, to możemy z Tobą zrobić co nam się zechce" są dla mnie bezczelni, bez serca.
Przekierowanie