Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
witam!
veronica

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 16-05-2012
Reputacja: 0
Post: #1
16-05-2012 08:42
Witajcie Uśmiech
jestem mamą adopcyjną. Próbuję mówić synkowi o naszym początku w byciu razem w sposób zwykły (bez określeń typu "adopcja") - że spotkaliśmy się tu i tu, bo to i to, że tak bywa. Sporo rozumie.
Doświadczenie uczy mnie, że najtrudniejsze w adopcji jest zmaganie się z głupotą i złą wolą części otoczenia. Staram się synka chronić przed tym i hartować.
Pozdrawiam
veronica

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
MikelNX

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 27
Dołączył: 18-05-2011
Reputacja: 0
Post: #2
17-05-2012 11:35
Zła wola i głupota trudna jest do przeoczenia !
Dlatego tez warto miec znajomych ktorzy adoptowali, zupelnie inny swiat.
Napisz jesli mozesz w jakim wieku masz dziecko.
Pozdrawiam i zycze duzo radosci i szczescia.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
veronica

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 16-05-2012
Reputacja: 0
Post: #3
17-05-2012 15:48
MikelNX napisał(a):Dlatego tez warto miec znajomych ktorzy adoptowali, zupelnie inny swiat.
Zgoda. Choć z innej strony patrząc, i wśród "zwykłych ludzi" są tacy i tacy.
Są życzliwi, którzy cieszą się z nami, że dziecko takie fajne nam się udało. Są i zawistni, których drażni, że dziecko nie pasuje do ich stereotypów, więc próbują na siłę je tam wcisnąć i wypatrują jego potknięcia. Oni mają zawsze na końcu języka fakt adopcji, jak asa w rękawie. Po co? - dla wykazania swej wyższości, swej i swej pociechy (bo jaka by nie była - jest "z rodowodem").
Synek jest w wieku przedszkolnym. Twoja córka ma już bunt dwulatka za sobą?
pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
elly2006

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 22
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #4
20-05-2012 13:42
Witajcie,
Dawno mnie nie było na forum Oczko. Przypomnę swoją sytuację - jestem mamą mieszaną dwójki cudownych dzieci. Córcia jest z nami ponad 4 lata ( miała 4 miesiące, gdy ją odnaleźliśmy), syn ma lat 12. Kiedyś ( jakieś półtora roku temu) powiedziałam jej, że jak się urodziła, to mieszkała przez jakiś czas w domu u pewnej cioci. Jakież było moje zdziwienie, gdy wczoraj ponownie zapytała, czy odwiedzimy ciocię, u której mieszkała i czy to prawda, że jak była malutka to miała dwa domy. Córa ma 4,5 roku. Warto mówić nawet małym dzieciom prawdę. Mam już to za sobą Duży uśmiech , choć wiem, że pytania będą się jeszcze pojawiały. Powiedzenie dziecku o jego przeszłości było dla mnie bardzo trudne i strasznie się tego bałam. Mamy to już za sobą Uśmiech. Pozdrawiam Was serdecznie

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
MikelNX

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 27
Dołączył: 18-05-2011
Reputacja: 0
Post: #5
21-05-2012 14:41
veronica napisał(a):Twoja córka ma już bunt dwulatka za sobą?
niczego na razie nie zauwazylem wiec raczej przed soba Oczko
Mowic o adopcji mozna baaardzo wczesnie i nie jest to raz i koniec bo na kazdym etapie dziecko potrzebuje nowego uświadomienia

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
veronica

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 16-05-2012
Reputacja: 0
Post: #6
21-05-2012 23:20
Co do buntu, pocieszę Cię, że jak już będzie, to będziesz wiedział że to to. Choć możliwe że (jak ja) po czasie jakimś zaśmiejesz się z siebie wcześniejszego, bo pomyślisz, że jednak tamto to nie było nic, dopiero teraz jest to. A jakiś czas potem znów to samo, ale w odniesieniu do 2-go etapu. Szczęśliwy Dużo cierpliwości potrzeba. Za to kolejny bunt jest łatwiejszy, bo da się już lepiej dogadać z dzieckiem.

O adopcji na zewnątrz nie gadam tam, gdzie to nie jest naprawdę konieczne (bo i ja nie chciałabym by o moich b. osobistych sprawach bębnili); natomiast w domu to jest temat oswojony (choć trudny), ale też nie "codzienna mantra".
Dziecku próbuję mówić jak było, po trochu. Od nas wyszedł początek (że spotkaliśmy się, gdy był u X, a wcześniej był w szpitalu), a synek to podjął i zaczęły się pytania. Np. "dlaczego byłem w szpitalu?", to mówię jak to zwykle jest z ludźmi na początku ich życia, i że zwykle ze szpitala osoba, która urodzi dziecko wraca z nim do domu. Jednak bywa inaczej. (...) Wie, że to "inaczej" dotyczy jego.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości