Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem
kolom

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 03-10-2010
Reputacja: 0
Post: #1
03-10-2010 22:03
Witajcie!
O tym, że jestem adopotowany wiedziałem od zawsze i nie czuje się z tym jakoś dziwnie. W życiu czasem tak bywa. W zasadzie to nawet się cieszę, że moja biologiczna matka dała mnie do adopcji. Ostatnio trochę bardziej zacząłem myślec nad tym czy mam brata, jaka jest ta moja biologiczna matka? Rozmawiałem o tym z moją mamą. Większosc mam chyba nie potrafiło by pogadac z synek czy córką tak dogłębnie na temat swoich biologicznych rodziców. W trakcie rozmowy moja mama powiedziała mi jak się nazywa moja biologiczna matka. Wiem kim jest i wiem że mam brata. Widziałem ich zdjęcia na nk. Dodam, że mam 17 lat. Mówiłem mamie, że chciałbym ich poznac, porozmawiac...
Tyle, że boje się reakcji mojej biologicznej matki na mój widok czy tak na mój list. Boję się, że jesli się z nią skontaktuje to powie mi żebym odwalił się z ich życia czy coś w tym stylu.
Nie wiem jak anonimowo mógłbym się z nią skontaktowac :// chciałbym się tylko dowiedziec czy byłaby kiedyś możliwośc poznania mojego brata.
Mam się z nią jakoś skontaktowac? Jeśli tak to jak?

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Ingvar

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 19
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #2
03-10-2010 22:38
Po pierwsze - najważniejsze jest nastawienie. W żadnym wypadku nie podchodź do tego z takim nastawieniem, że matka może Cię odtrącić. Negatywne myślenie zawsze utrudnia podejmowanie decyzji w takich kwestiach i wpływa źle na pozytywne rozstrzygnięcie sytuacji. To po pierwsze. A po drugie - nigdy nie słyszałem o przypadku, żeby matka odtrąciła swoje biologiczne dziecko i nie chciała z nim nawiązywać kontaktu. Jak nawiązać kontakt? Trudno powiedzieć. Raczej nie przez NK, to jest zbyt poważna kwestia.
Ja bym na Twoim miejscu chyba po prostu poszedł do niej i powiedział kim jestem. Ale poczekajmy co powiedzą inni.
I jeszcze jedno pytanie - czy wiesz z jakiego powodu zostałeś oddany do adopcji?

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kolom

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 03-10-2010
Reputacja: 0
Post: #3
03-10-2010 23:39
Jakoś nie mogę tego nastawienia zmienic. Szczerze mówiąc troche mnie uspokoiłeś pisząc, że nie słyszałeś nigdy historii w której matka odtrąca swoje dziecko.
Z tym kontaktem to nie wiem. Nie wiem gdzie ona mieszka.
A nawiązując do Twojego pytania to- nie. Nie wiem z jakiego powodu mnie oddała.
Dziś np. dowiedziałem się, że mam dodatkowo jeszcze trzech innych braci, więc w sumie jest nas pięciu (chyba, bo jeszcze nie jestem pewien, czy nie zrobiła se jeszcze kogoś...).
Trzech z nich jest ode mnie starszych o 3-5 lat. I jeden młodszy o dwa lata. Oddała mnie bo może nie mogłaby dodatkowo mnie utrzymac. nie wiem. Dlatego chciałbym się z nią kiedyś spotkac o o tym porozmawiac.
Przeszedł mi po głowie pomysł, żeby najpierw porozmawiac z jej najlepszą przyjaciółką (od wielu lat poonoc). Może za jej pośrednictwem dowiedziałbym się, czy chciałaby tego spotkania, przygotowała by ją i mnie na to. Nie wiem sam. Będę jeszcze na ten temat rozmawiał z moją mamą. Może do jej rad dołożycie kilka swoich (?). Na pewno podejmowanie takich dezycji mając przy sobie kogoś z kim można otwarcie o tym pogadac daje ogromną "ulgę" na sercu.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kirk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 47
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #4
04-10-2010 00:45
To nie jest zły pomysł aby skontaktować się z tą jej przyjaciółką. Albo jeszcze inaczej - mógłbyś się skontaktować z którymś z twoich braci i najpierw z nimi pogadać, choćby przez naszą klasę. Będzie Ci łatwiej niż tak nagle wprost na żywo. Szczególnie z tymi starszymi mógłbyś nawiązać kontakt, bo ten młodszy to jeszcze niemalże dzieciak i będzie się zapewne krępować.
Najpierw porozumiałbyś się ze starszymi braćmi przez nk, wziąłbyś od nich gg, lepiej byście się poznali a potem porozumieli co do spotkania, zarówno z nimi, jak i twoją matką.
Ja też nie słyszałem o takim przypadku, żeby matka odtrąciła dziecko, które oddała do adopcji. Nie masz się co martwić, będzie dobrze.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
fioletowejabłko

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 03-10-2010
Reputacja: 0
Post: #5
04-10-2010 14:34
Witaj,
Myślę, że może cię tylko uratować spokojne podejście do sytuacji. Niestety nie jesteś w stanie przewidzieć reakcji twej biologicznej matki, nie znaczy to, że należy się źle nastawiać. Zastanów się mimo wszystko, czy w przypadku "odrzucenia" będziesz sobie w stanie z tym poradzić, może porozmawiaj ze swymi rodzicami o swoich wątpliwościach (oczywiście , jeżeli masz z nimi dobry kontakt), ewentualnie z jakąś zaufaną osobą. A może spróbuj napisać list, może to być dobry punkt wyjściowy, choćby po to by przyjrzeć się własnym pragnieniom i intencjom. Wydaje mi się, że taka forma, przynajmniej na początek jest łatwiejsza. Oczywiście to tylko sugestie, nie znam Cie i trudno mi powiedzieć, jakie masz podejście do tej sprawy, oraz co w tej sytuacji będzie faktycznie najlepsze. Trzymam mocno kciuki!!!

Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kolom

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 03-10-2010
Reputacja: 0
Post: #6
04-10-2010 19:27
No z tym listem to chyba nie wypali, bo nie znam jej dokładnego adresu zamieszkania.
Przez nk na pewno nie będę się kontaktował. Zbyt... oficjalnie (?)- nie wiem jakiego słowa użyc. Nie chcę się od razu cały odkrywac. Chciałbym najpierw anonimowo z kimś z nich porozmawiac. Dopiero potem gdy trochę bardziej się z kimś rozpisze to powiem jak się nazywam itp. Musiałbym przemyślec ten pomysł z kontaktem z którymś z starszych braci przez gg. To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie na początek :/. Tyle, że nie wiem jeszcze czy starczy mi odwagi. Boję się ich (negatywnej?) reakcji. Wiem, wiem. Mam złe nastawienie, ale poprzez takie rozmowy z Wami i innymi bliskimi można to nastawienie zmienic, w co zaczynam wierzyc. Takie fora są jednak bardzo dobre!
Co myślicie o tej rozmowie przez gg z którymś ze starszych braci? Ja swoje zdanie już wyraziłem wyżej, ale wasze opinie też się dla mnie liczą. Nie każdy był adopotowany, więc wy możecie się w mojej sytuacji postawic, nie to co inni. Wy mnie rozumiecie..., dlatego chciałbym coś od Was również usłyszec.


A nawiązując do postu fioletowegojabłka:

Piszę, że się boje negatywnej reakcji matki biologicznej, bo nie wiem jak ja na to zareaguje... Chociaż ja jestem bardzooo odporny na jakieś złe wydarzenia zaistniałe w moim życiu.
Mogę porozmawiac tylko z mamą. Mój tata zmarł gdy miałem 14 lat. Z mamą mówimy sobie wszystko co powinniśmy sobie mówic, więc z nią mogę zawsze o tym porozmawiac, ale czasem w trakcie rozmowy moja mama głupio daje durne komentarze. mam wrażenie, że jest jakby zazdrosna (?) o moją biologiczną matke, że je szukam.
A co do podejścia do tej całej sprawy to nie wiem jak to opisac. Po prostu chciałbym poznac swoich braci no i matkę biologiczną. Ale nie jest to dla mnie jakimś priorytetem...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Guest

Unregistered
 
Post: #7
05-10-2010 22:40
Rozmowa na gg z którymś ze starszych braci jest dobrym pomysłem. A jeśli jesteś odporny na złe wydarzenia w życiu to tym lepiej, ale nic złego raczej Cię nie spotka. Twoi bracia na pewno chętnie Cię poznają, gdybym ja miał gdzieś swojego młodszego brata, o którym nic nie wiem, zrobiłbym wszystko, aby go poznać.
Tylko tu rodzi się pytanie - jak zdobędziesz gg twoich braci?

Koszulki reklama
Cytuj
kolom

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 03-10-2010
Reputacja: 0
Post: #8
05-10-2010 23:37
O ten nr GG do któregoś z moich braci nie będzie trudno. Wystarczy trochę poszperac na nk, popatrzec z kim pisze (w komentarzach) i później od jego znajomych wygiągnąc jego numer. Z tym to sobie poradzę.
Ale jak tak sobie myślę, to właśnie nie wiem czy pierwszy kontakt z nimi poprzez rozmowę nagg z bratem jest dobrym pomysłem... A co jeśli on nie wie, że ma innego brata, niż tych aktualnie? Nie chciałbym mu mieszac w głowie za bardzo na samym początku. No ale on, gdy ja się urodziłem miał już 4 lata, więc chyba widział co się działo i matka musiała mu jakoś wytłumaczyc tą sprawę. (bynajmniej ja tak to odbieram).
To jest cholernie trudne. Nie chce im się ładowac z buciorami w ich życie prywatne. Nie chciałbym, żeby przez moją osobę mieli jakieś spory w swojej rodzinie. Nie chce zranic matki, bo nie wiem czy moje nagłe pojawienie się przed bracmi, którzy nie mają pojęcia o moim istnieniu nie popsuje relacji miedzy nimi.

Teraz to mi tylko o nich chodzi. Ja se poradze bez roblemów gdyby w razie czego matka prosiła mnie itp. żebym trzymał się z dala od niej. Ale nie wiem jak z nimi. :/

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Ingvar

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 19
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #9
06-10-2010 22:29
Teraz już rozumiem co Cię martwi. Nie chciałbyś zakłócić ich życia rodzinnego, obawiasz się, że twoje wkroczenie może wpłynąć na pogorszenie się ich wzajemnych relacji? Wszystko właśnie zależy od tego, czy twoi bracia zdają sobie sprawę z twojego istnienia. Jeśli tak, to nie powinno być problemu. Ale jeśli twoja biologiczna matka utrzymywała ich w niewiedzy albo co jeszcze gorsze - okłamywała, rzeczywiście mogą być kłopoty. Najlepiej byłoby chyba, gdybyś nawiązał znajomość z kimś, kto jest ich przyjacielem lub dobrym znajomym i dowiedział się co nie co. Ale to byłoby bardzo trudne. Jeśli powiedziałbyś takiej osobie prawdę, nie masz pewności, że ona zaraz nie powie o tym twoim braciom.
Pisząc tego posta zacząłem się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby jakbyś najpierw skontaktował się z matką. Po jej reakcji na kontakt z tobą będziesz wiedział, czy odezwać się do braci czy nie. Jeśli się ucieszy, że się odezwałeś, droga będzie stała przed tobą otworem. Ale jeśli jej reakcja będzie skrajnie negatywna (co jest mało prawdopodobne), wtedy lepiej byłoby nie kontaktować się z braćmi. Bo to by prawie w 100 % oznaczało, że nic o tobie nie wiedzą.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Guest

Unregistered
 
Post: #10
09-10-2010 00:13
Kolom, a Ty masz jakieś rodzeństwo w rodzinie w której aktualnie mieszkasz? Czy tylko to rodzeństwo biologiczne?
Ja bym chyba na twoim miejscu dała sobie spokój i nie nawiązywała kontaktu. Bo właściwie łączy was to, że macie tą samą matkę, ale rodzina biologiczna nie musi być tym samym co prawdziwa rodzina. Nie znasz tych ludzi, oni są dla Ciebie całkowicie obcy. Co z tego że ich poznasz, nie wychowywaliście się razem, nie macie wspólnych wspomnień z dzieciństwa, nic was nie łączy. Jeśli masz przyjaciół, masz rodzinę, nie czujesz się samotny, to szkoda sobie zawracać głowę.
Załóżmy że poznałbyś swoją matkę biologiczną i braci i co potem? Będziesz mieć czas żeby z nimi utrzymywać kontakt? A co np. w święta Bożego Narodzenia albo Wielkanoc? Będziesz się zastanawiał z którą rodziną spędzić czas?
Nie ma sensu komplikować sobie życia. I zapewne nie tylko sobie.

Koszulki reklama
Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości