Ocena wątku:
  • 2 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tak bardzo pragnę ją poznać..
Suzanne

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 2
Dołączył: 28-07-2013
Reputacja: 0
Post: #1
28-07-2013 13:23
Cześć , mam 16 lat i odkąd skończyłam 6 lat , słyszałam za plecami od obcych osób że jestem adoptowana.. nigdy nie usłyszałam tego od rodziców adopcyjnych. Mam ciemną karnację i ciemne gęste włosy, oni zaś są karnacji prawie że porcelanowej. Podejmowałam wiele razy z nimi rozmowę na temat ten, ale niestety.. odpowiedzi nie uzyskałam. Nigdy nie złapałam dobrych i rodzinnych relacji z moimi rodzicami..
Ostatnio postanowiłam wziąć się za szukanie mojej biologicznej mamy , bo zbyt bardzo mnie dręczy. Mieszkam w małym miasteczku , a urodziłam się 50 km od niego. W książeczce zdrowia dziecka nie ma danych dotyczących mojej biologicznej mamy, jest tylko informacja o porodzie itp. Nawet miejsce na pieczątkę lekarza jest puste .. Smutny
Dzwoniłam do tego szpitala i pielęgniarka , powiedziała mi że takich informacji nie udzielają , i muszę się zwrócić do ośrodka adopcyjnego..
Ośrodków adopcyjnych już nie ma.
Zawsze żyłam w nadziei że jak będę miała 18 lat poznam swoją mamę ,zapoznam się z jej motywami , zobaczę jak wygląda..
Dużo osób tłumaczy moją chęć poznania mamy tym że mam tak niewiele lat.. a przeżyłam więcej w obecnym domu.. niż nie jedna osoba dorosła.
Nie piszcie żebym porozmawiała z rodzicami adopcyjnymi bo to nie przyniesie żadnych efektów.
Czy ktoś wie co zrobić w takiej sytuacji..?
pomocy!

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
damian

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 1
Dołączył: 19-07-2013
Reputacja: 0
Post: #2
28-07-2013 13:33
Ja bym nie szukał mamy, która mnie porzuciła... Fakt może nie miała jak Cię wychować itp, ale mogła otrzymać pomoc od pewnych instytucji... i postarać się Cię wychować...

Reasumując skoro z adopcyjnymi rodzicami żyjesz tyle lat i oni Ci dali domowe Ciepło, Miłość etc. to po co szukać tamtej kobiety z którą nic poza DNA Cię nie łączy... ? takie spotkanie może bardzo Cię zaboleć i źle wpłynąć na Ciebie.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Suzanne

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 2
Dołączył: 28-07-2013
Reputacja: 0
Post: #3
28-07-2013 14:01
od rodziców adopcyjnych nie dostałam NIC , wyłącznie przysłowiowy chleb , ojciec jest alkoholikiem bił mnie i leżałam dwa razy w szpitalu przez niego, nigdy nie usłyszałam słowa "kocham" , mama? nie reagowała , poniżała mnie , i nigdy we mnie nie wierzyła tym samym : " podcinała mi skrzydła " , przez te sytuacje jestem nie ufna,zamknięta w sobie i nie umiem wyrażać emocji.
duży ładny dom, Otoczka szczęśliwej rodzinki... ehh

Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2013 14:02 przez Suzanne.)
Znajdź Cytuj
piotr

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 11
Dołączył: 13-06-2012
Reputacja: 0
Post: #4
28-07-2013 15:51
po 1 żeby szukać musisz mieć ukończone 18 lat
po 2 nawet jeśli nie ma już oa. to gdzieś muszą być archiwa z tych ośrodków (jeśli znasz adres tych ośrodków to dobrym rozwiązaniem jest zwrócenie się do wojewódzkiego archiwum/w jakim województwie mieszkasz )

"Podejmowałam wiele razy z nimi rozmowę na temat ten, ale niestety.. odpowiedzi nie uzyskałam. Nigdy nie złapałam dobrych i rodzinnych relacji z moimi rodzicami.. " ja mam tak samo z moimi

zostaje jeszcze wyciągnięcie zupełnego aktu urodzenia z usc w mieście w którym się urodziłaś oraz umowa adopcyjna którą powinni mieć twoi ra. tam powinny być jakieś informacje choćby numer sprawy

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #5
28-07-2013 21:37
Suzanne
Mocne... Bardzo mocne słowa i poważnie brzmiące...
Swoją drogą zastanawiam się w Twoich kilku sprawach....
Po pierwsze... osoba niepełnoletnia, jako strona dla urzędów, z którymi przyszłoby się Tobie zmagać i walczyć z biurokratyczną machiną, nie Znaczysz dosłownie nic... ponieważ nie Posiadasz wystarczających czynności prawnych... aby przeprowadzić te czynności i zrealizować zamysł wyjaśnienia swego pochodzenia. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać do osiągnięcia magicznej cyfry "18" dającej możliwości występowania do stosownych urzędów: USC, Sądów Rodzinnych, Ośrodków Adopcyjnych, Domów Dziecka. Obecnie władza rodzicielska jest w Twoim przypadku nadrzędna.
Po drugie... Z tego o czym Piszesz... to nie Przytoczyłaś tzw. "mocnych dowodów" na Twoją adopcję przed laty. Domysły, pokątne szepty "życzliwych", brak niektórych wpisów w dokumentach, niechęć rodziców w zakresie wyjaśnień i rozmów, to jeszcze nie pewnik, że jest się adoptowaną osobą. Oczywiście wiele okoliczności może na to wskazywać, ale trzeba się osobiście przekonać, że Masz rację i zdobyć podstawy, by tak twierdzić. Hmm... chyba, że... Pamiętasz fakty z pobytu w Domu Dziecka, samej adopcji, jako dziecko... To zupełnie zmienia postać rzeczy.
Po trzecie... Niepokoi mnie Twoja wypowiedź na temat RA. Jeżeli to prawda..., a nie są to typowe sprawy wynikające z Waszych rodzinnych konfliktów międzypokoleniowych, okresu Twego młodzieńczego buntu, z którym nie potrafią sobie poradzić Twoi rodzice, to strach pomyśleć co może być dalej, a może zdarzyć się bardzo wiele... /Proponuję poczytać moje teksty na forum/ Pragnę dodać, że w sytuacjach zagrożenia nie Jesteś sama i są działające obecnie ośrodki podejmujące interwencję w takich sprawach. W przypadku potrzeby interwencji można znaleźć w internecie linki do organizacji zajmujących się pomocą w takich przypadkach. Trzeba pamiętać, że Masz możliwości obrony przed ewentualnie doznawaną krzywdą, przemocą, poniżaniem własnej godności lub nie zaspokajaniem Twoich naturalnych i stosownych do Twego wieku potrzeb, przez rodziców lub opiekunów na miarę ich ekonomicznych możliwości, jednakże własną krzywdę nie należy ukrywać przed światem przyjmując status ofiary, bez możliwości własnej obrony.
Po czwarte... Szukanie śladów przeszłości, owszem można... i trzeba... jeżeli taką wiedzę Pozyskasz o sobie, ale po odnalezieniu rodziny biologicznej, nie będzie nigdy Tobie łatwiej niż jest obecnie... Nowy świat z przeszłości może wszystko w Twoim życiu przewrócić do góry nogami i nic już dalej nie będzie takie jak było... Trzeba pamiętać, że statystycznie największe szanse szczęścia w odnalezieniu tego czego Szukasz, a raczej Zamierzasz szukać, są w odnalezieniu rodzeństwa...


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości