Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zew krwi... Czyli, jak szukać, by znaleźć...
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #1
18-08-2013 11:22
W niżej wymienionych punktach napisałem podejmowanie czynności, które można przedsięwziąć na drodze poszukiwań. Dotyczy to tylko i wyłącznie osoby zainteresowanej w swojej sprawie poszukiwań biologicznej rodziny i jej „korzeni”, lub jej pełnomocnika /w uzasadnionych przypadkach/ posiadającego pełne notarialne pełnomocnictwo w podejmowaniu czynności prawnych w sprawie. Trzeba jednak pamiętać, iż obowiązuje tajemnica procesu przeprowadzonej adopcji, która gwarantuje zachowanie anonimowości i prywatności rodziny adopcyjnej, a także to, że informacje dotyczące adopcji udzielane są wyłącznie uprawnionym i pełnoletnim. Również nie zostaną udzielone informacje rodzinie biologicznej. Ważne jest także to, że można poszukiwać formalnie informacji o sobie i na swój temat,
a nie w sprawie osób trzecich. Stąd też wniosek, że prawnie przestało się już być członkiem rodziny biologicznej i odwrotnie, i nie będzie się udzielać informacji rodzinie biologicznej, a także adoptowanemu dorosłemu już dziecku, o adopcji jego rodzeństwa. Prawo także i niestety, nie sprzyja pokrzywdzonym dzieciom, w tym wypadku poszukującym najczęściej rodziny biologicznej i własnego rodzeństwa. Potrafi natomiast z różnym skutkiem w zasadzie chronić krzywdzących, w tym nawet rodzinę biologiczną i rodzeństwo przed poszukującym. Za czynności prawne w USC, SR, UM, Archiwum, itp., jak: wypisy, kopie dokumentów sądowych, odpisy – pobiera się niewielkie opłaty, których wysokość jest regulowana urzędowo.

Poszukiwanie od strony prawnej:

1. Urząd Stanu Cywilnego – odpis z aktu urodzenia, oraz odpis zupełny aktu urodzenia. Sygnatura akt sprawy. /w miejscu urodzenia dziecka/
2. Sąd Rodzinny – odpis sentencji z adopcji, odpisy i kserokopie dokumentów w sprawie. Sygnatura akt sprawy. /w miejscu przeprowadzenia adopcji/. Można tam złożyć wniosek o udostępnienie danych rodziny, z której się pochodzi. Można także zwrócić się z prośbą do sądu, w którym toczyła się sprawa,
o skontaktowanie się z rodziną adopcyjną rodzeństwa, z jednoczesnym zapytaniem o zgodę na ujawnienie osoby poszukującej. Jeżeli rodzeństwo przysposobione lub adoptowane jest już pełnoletnie, to przez sąd można także zwrócić się, o umożliwienie kontaktu.
3. Archiwum Sądowe Sądu Rodzinnego w miejscu adopcji lub Archiwum Sądowe, w którym przechowuje się archiwalia sądowe. /sygn.. akt./ W tym przypadku potrzebna jest i tak decyzja sądu rodzinnego, do którego trzeba złożyć podanie o udostępnienie dokumentów, wglądu i wykonanie odpisów.
4. Ośrodek Adopcyjny przez który przeprowadzana było całkowite, pełne lub niepełne przysposobienie. /wystąpienie o odpisy i dokumenty/
5. Dom Dziecka lub inna placówka opiekuńczo wychowawcza, w którym przebywało się jako dziecko. Można tam przedstawić swoją sytuację i uzyskać informację, a także informację o rodzeństwie, które nie zostało adoptowane oraz zostawić informację o sobie, która byłaby przekazana w przypadku poszukiwania jej przez innych członków rodziny - rodzeństwo.
6. Wydział Spraw Obywatelskich UM, UG, - tu już w ograniczonym zakresie, gdyż nie udziela się w nim informacji o poszukiwaniach i poszukiwanych bez decyzji sądowych. /obowiązek meldunkowy ma ustać
w 2016r./

Poszukiwanie od strony prywatnej:

1. Poszukujący własnej rodziny biologicznej powinni rozpocząć od swoich rodziców adopcyjnych. Wbrew pozorom posiadają dużą wiedzę, mają postanowienie sądu o adopcji, w którym jest sygnatura sprawy i dane sądu, w którym odbył się proces przysposobienia i inne dokumenty związane z przygotowaniem do adopcji. /??? Niestety, najczęściej po procesie adopcyjnym są one przez rodziców adopcyjnych niszczone/
2. Archiwalia domowe i rodzinne. Dokumenty rodzinne, zdjęcia, książeczka zdrowia itp.
3. Inne miejsca i urzędy niż naturalnie przypisane. Brak ciągłości historycznej w zbiorach rodzinnych dotyczących osoby, w tym datowanych dokumentów, wydawanych w innych miejscach niż naturalne urodzeniu i zamieszkaniu.
4. Księgi Parafialne: chrztów, zgonów, ślubów. W miejscu urodzenia lub chrztu dziecka – można otrzymać do wglądu wpisy o rodzinie i rodzeństwie.
5. Informacje pozyskane od członków rodziny adopcyjnej.
6. Informacje pozyskane w miejscu zamieszkania rodziny biologicznej. /także sąsiedzi/
7. Informacje pozyskane na portalach internetowych / Nk, Skype, GG, Facebook, itp./
8. Szczątkowo – książki telefoniczne operatorów ze spisem abonentów.
9. Odnalezienie chociażby jednej osoby z rodziny biologicznej znacząco zwiększa szanse na odnalezienie pozostałych, w tym najczęściej rodzeństwa.

Warto podkreślić, że w/w lista nie wyczerpuje wszystkich możliwości, które mogą służyć pomocą
w poszukiwaniach. Jeżeli forumowicze mają jakieś inne, własne doświadczenia w poszukiwaniach,
to chętnie proszę o wpisy… na priv e-mail przy podpisie, także... Wówczas dokonam korekty w/w listy. Każde źródło i sposób poszukiwania jest dobry, trzeba jednak pamiętać o tym, by nie przekraczać obowiązujących przepisów prawa.
Natomiast najważniejszym w poszukiwaniach jest upór, determinacja i pośpiech. Nie należy się zniechęcać zbywaniem, niechęcią i negatywnym nastawieniem urzędników do poszukującego, którego jest bardzo łatwo przecież zranić i spłoszyć.
Wszyscy poszukujący rodziny biologicznej... Pamiętajcie - tak naprawdę ma się dwóch wrogów działających przeciwko Wam. Siebie i upływający czas. Swoją własną słabość, nastawienie i niepokój
w poszukiwaniach, zamykających się w nieustającym i gryzącym sumienie pytaniu "już szukać, czy jeszcze poczekać?" można pokonać i rozpocząć poszukiwania. Natomiast czas upływa nieubłaganie
i trzeba się z nim liczyć najbardziej... Nawet ci, których poszukujecie, nie żyją wiecznie... Oni także odchodzą, zapadając w waszej pamięci lub z niej znikając przez Wasze zaniechanie... na zawsze.


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2013 11:39 przez Miecz.S-K.)
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #2
18-08-2013 13:13
Mam pytanie, ponieważ nie miałam odwagi zapytać rodziców adopcyjnych o to. Jakie informacje uzyskują rodzice adopcyjni o przysposabianym dziecku? Czy otrzymują jakieś dane rodziny biologicznej? dowiadują się o ich sytuacji rodzinnej? o problemach, na które złożył się fakt, że oddają dziecko do adopcji? Co tak naprawdę rodzina adopcyjna wie o pochodzeniu dziecka?
(chodzi mi tu o stytuację gdy dochodzi do pełnej adopcji)

Chodzi mi oczywiście o drogę urzędową, o informacje jakie dostają w trakcie trwania procedury adopcyjnej. Jakieś własne, prywatne "śledztwa" to rzecz jasna co innego.

Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #3
18-08-2013 18:36
Rec… Zatem pora zapytać rodziców adopcyjnych…
W zasadzie bardzo ważne pytanie, stąd moja szybka odpowiedź, mimo tego, że piszę własne wspomnienia i historię..
Powinniśmy uściślić jakiego okresu Twoja adopcja dotyczy, tzn. w którym roku się odbyła, a także wieku przysposabianego dziecka. Współczesna i nowoczesna adopcja polega /powinna polegać/ na przygotowaniu kandydatów na rodziców adopcyjnych do roli rodziców wg oddzielnych procedur, o których by można wiele pisać, z pełną informacją i wglądem w dokumenty dziecka, które ma być powierzone przyszłym rodzicom takie jak: karta zdrowia dziecka, historia jego przebytych chorób i wad rozwojowych, obciążeń genetycznych, jego stanu zdrowia fizycznego i umysłowego, rozwoju intelektualnego, zaległości rozwojowych, trudności wychowawczych, zachowania się jego w środowisku i grupie społecznej, jego relacji z otoczeniem, rówieśnikami i dorosłymi. Wreszcie o zespołach zaburzeń rozwojowych FAS, RAD, ADHD itp. Chodzi o to, aby przyszli rodzice wiedzieli wcześniej, z czym i jak powinni walczyć, by umieli sobie poradzić w problemami, które ich mogą spotkać na początku adopcji jak i w trakcie jej trwania. Świadomość problemów, z jakimi mogą się spotkać rodzice adopcyjni w trakcie okresu wychowawczego dziecka powoduje duże lęki i obawy przed przyjęciem na siebie zadań rodziców adopcyjnych.
Naturalnym jest zatem to, że chcieliby wszystko o swoim dziecku wiedzieć, aby uniknąć tych problemów, albo też, żeby było ich jak najmniej. Moim zdaniem nie jest to do końca sprawiedliwe, gdyż w ten sposób kandydaci na rodziców dokonywaliby swoistej selekcji dzieci mających możliwość adopcji, na zdrowe, małe, ładne, o niebieskich oczach i loczkach wybranego koloru, bez obciążeń i problemów, oraz na te, które są w cechy niepożądane wyposażone. Te pierwsze, miałyby szansę, a te drugie – nigdy.
W naturalnym powoływaniu do życia dzieci nikt przecież z potencjalnych przyszłych rodziców biologicznych nie zadaje takich pytań i nie szuka rozwiązywania problemów przed narodzeniem się dzieci, a to także jest loteria genetyczna i jak najbardziej mogą także wystąpić problemy. Pamiętajmy
o tym, o czym pisałem w innym moim poście. Przyczyny wszelkiego zła i wszelkich nieprawidłowości rozwojowych dziecka, tak fizycznych, jak i psychologicznych, są i tkwią w toksycznej rodzinie biologicznej, a rolą rodziców adopcyjnych jest przede wszystkim stworzenie prawidłowego środowiska do rozwoju pokrzywdzonego dziecka, bo takie się najczęściej otrzymuje. Zatem ośrodki adopcyjne powinny przygotowywać przyszłych rodziców do trudnej pracy z wymagającym dzieckiem, a nie do zabrania dziecka celem spełnienia macierzyństwa jako sielanki, bo tak po prostu nie jest i nigdy nie będzie.
Oficjalnie raczej nie powinno się, ale często z oczywistej niewiedzy nie wspomina się, a nawet pomija lub ukrywa fakty dotyczące rodziny biologicznej dziecka. Inna rzecz, że tajemnica adopcji działa w dwie strony /przynajmniej powinna/. Rodzice biologiczni nie powinni wiedzieć o rodzicach adopcyjnych ich dziecka, co jest naturalne i zrozumiałe. Dlaczego więc rodzice adopcyjni powinni posiadać wiedzę
o rodzicach biologicznych swego dziecka, które chcą adoptować? Czyżby znowu wstępna selekcja??? Moim zdaniem nie tędy droga.
Kiedyś, do końca lat osiemdziesiątych na wszystkie Twoje pytania odpowiedziałbym przecząco. Obecnie, w pełnym zakresie dla dobra i rozwoju dziecka - informacje powinny być jasne i czytelne dla rodziców adopcyjnych. Jeżeli chodzi zaś o pochodzenie dziecka, informacje na temat rodziny biologicznej są dopuszczalne w stopniu ograniczonym do absolutnego minimum, dla dobra dziecka i jego przyszłości…

- Jakie zatem informacje uzyskują rodzice adopcyjni o przysposabianym dziecku? Niezbędnie potrzebne.
- Czy otrzymują jakieś dane rodziny biologicznej? W ograniczonym do minimum zakresie.
- Dowiadują się o ich sytuacji rodzinnej? Czy takie dane trzeba otrzymać – dziecko przebywa w placówce opiekuńczej więc sprawa jest jasna, a rodzice biologiczni mają odebrane prawa rodzicielskie. Tylko takie dzieci mogą być przysposabiane w pełni.
- O problemach, na które złożył się fakt, że oddają dziecko do adopcji? j/w.
- Co tak naprawdę rodzina adopcyjna wie o pochodzeniu dziecka? Jeżeli chce wiedzieć wszystko – niech lepiej zajmie się sobą, wyjedzie na wakacje, zajmie pracą i hobby, gromadzeniem zapasów pieniędzy na samotną starość, a nie próbuje zostać rodziną adopcyjną.


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #4
19-08-2013 10:43
Moja adopcja dotyczy roku 1981. Od pierwszych dni życia przebywałam w domu dziecka, a nie w domu rodzinnym, więc tzw. matka wiedziała o mnie zapewne mniej niż lekarze ze szpitala czy też pracownicy DD. Adopcja nastapiła po niecałych 2 latach. Dlatego też zastanawiam się, czy w ogóle był sens aby moi rodzice adopcyjni mogli dowiadywać się czegokolwiek o rodzinie biologicznej.

Chciałabym jeszcze uzupełnić listę związaną z poszukiwaniami. Ja skorzystałam z jeszcze innego źródła. Każde miasto lub gmina w urzedzie miejskim /gminnym posiada coś takiego jak teczki osobowe mieszkańców. Jeśli rodzice biologiczni nie żyją to można do takiej teczki zajrzeć. Teczki znajdują się w urzędzie odpowiadającym ostatniemu miejscu zameldowania.
Co jest w takiej teczce?
- pierwsze strony dowodów osobistych wraz ze zdjęciem (dot. starych dowodów książeczkowych). U moich rodziców było kilka dowódów, od tych, które wyrabiali w wieku 18 lat oraz te kolejne, jeśli były wymieniane na nowe) Urząd ma także ostatni plastikowy dowód osobisty mojej matki - rodzina nie odebrała tego dowodu ze szpitala po śmierci matki. Normalnie to dowody plastikowe zostają przy rodzinie, ale czasem tak się zdarzy, że ten dowód trafia do archiwum - w zależności od okoliczności.
- w teczce są też formularze jakie składa się podczas skłądania podania o nowy dowód - własnoręcznie wypełniany druk z podpisem
- różnego rodzaju zaświadczenia o zmianach miejsca zameldowania
- jakieś wykazy dotyczące ilości dzieci na utrzymaniu itd
- kopie aktu zgonu, info dot. zmiany stanu cywilnego, rozwodu itd

Każdy z nas ma taką teczkę z swoim urzędzie miasta / gminy , ta teczka rośnie z biegiem lat, a rodzina może ją otworzyć po naszej śmierci.

Ja pokazałam pełny akt urodzenia i powiedziałam, że chciałabym zobaczyć zdjęcia dowodowe rodziców, bo nigdy ich nie widziałam i nie było problemu, po kilkunastu minutach przyniesiono mi teczki.

Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak znaleźć biologiczną rodzinę? mala71 5 2,338 10-06-2013 20:20
Ostatni post: irena

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości