Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W poszukiwaniu korzeni...
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #1
19-01-2011 21:26
Witajcie
Na forum jestem nowa. Widzę, że ostatnio nikt tu nie zaglądał, ale postaram się coś podpowiedzieć odnośnie szukania rodziców biologicznych. Może się komuś przyda.
O tym, że jestem adoptowana dowiedziałam się jako nastolatka, ale dopiero teraz już po 30-tce zrodził się w mojej głowie pomysł, żeby odszukać biologiczną matkę.
W zupełnym akcie urodzenia widnieję jako biologiczne dziecko swoich rodziców adopcyjnych. Byłam tak bardzo zdziwiona tym faktem, że pani w urzędzie stanu cywilnego gdzie odbierałam akt urodzenia poprosiła mnie na rozmowę do oddzielnego pokoju. Porozmawiałyśmy trochę, okazała się bardzo sympatyczną osobą. Poszła do archiwum, znalazła odpowiednie zapisy i tym sposobem dowiedziałam się jaki numer miała moja sprawa adopcyjna, gdzie się odbyła i jak nazywała się moja matka biologiczna.Okazało się, że moja mama adopcyjna podała mi błędne nazwisko mamy biologicznej... Mając tylko takie wiadomości napisałam pismo do sądu z prośbą o szczegółowe dane dotyczące sprawy i podanie szczegółowych danych rodziców biologicznych. Po jakimś czasie otrzymałam pismo z kolejnym numerem sprawy i wiadomością, że muszę zgłosić się do innego sądu. Okazało się, że moja adopcja była zupełna, ze zmianą aktu urodzenia, zmianą imienia, dlatego było 2 sprawy w rożnych sądach. Napisałam... po jakimś czasie dostałam wiadomość, że muszę zgłosić się osobiście, ponieważ listownie nie udzielą mi takich wiadomości. Ponieważ przebywam dość daleko od siedziby tego sądu, zadzwoniłam i porozmawiałam z przesympatyczną panią sędzią. Ona mi poradziła, żebym zadzwoniła do ośrodka adopcyjnego i tam porozmawiała na temat poszukiwań. Byłam w tej dobrej sytuacji, że wiedziałam przez który ośrodek nastąpiła adopcja. Zadzwoniłam... trafiłam na przesympatyczną panią dyrektor, która wysłuchała z jaką sprawą dzwonię i obiecała pomoc. Nie obiecywała, kazała mi się nastawić na to, że może nie uda się odnaleźć mojej matki biologicznej, bo minęło wiele lat...że być może nawet jak znajdą może się zdarzyć, że nie będzie chciała nawiązać kontaktu... Byłam na to przygotowana. Umówiłyśmy się na telefon za miesiąc.
Dzwoniłam tam tydzień temu. Pani powiedziała, że ma dla mnie dużo danych, ale oczywiście przez telefon nie może mi udzielić żadnych wiadomości... Zdołałam tylko się zapytać, czy udało się odnaleźć moją matkę biologiczną. Odpowiedź brzmiała TAK.
Mam teraz mieszane odczucia, nie wiem czego się dowiem... w ośrodku jestem umówiona na początek lutego. Na mojej drodze poszukiwań trafiłam na same przyjazne osoby, które chciały pomóc, nie oceniały, nie odradzały... jedyną osobą, która powiedziała, że mi się dziwi była pani z urzędu stanu cywilnego, która wydawała mi zupełny akt urodzenia. Ale powiedziała to spokojnie, nie z wyrzutem...
Teraz przede mną rozmowa w ośrodku, a później... się okaże.
Nie nastawiam się na nic, życie pokaże jak to się ułoży...
Trzymajcie kciuki!!!!

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kirk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 47
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #2
19-01-2011 23:45
Bez wahania mogę stwierdzić, że to opowieść trzymająca w napięciu Uśmiech Jeśli uda Ci się znaleźć rodziców biologicznych, to powinnaś zostać z zawodu detektywem Duży uśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #3
20-01-2011 20:21
Zobaczymy jak się sprawy potoczą...Ja w każdym razie będę miała czyste sumienie, że zrobiłam wszystko co mogłam...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #4
12-02-2011 16:53
kirk napisał(a):Bez wahania mogę stwierdzić, że to opowieść trzymająca w napięciu Uśmiech Jeśli uda Ci się znaleźć rodziców biologicznych, to powinnaś zostać z zawodu detektywem Duży uśmiech

To chyba mogę już iść na kurs... :mrgreen:

Życie dopisało ciąg dalszy...Poszłam na umówione spotkanie w ośrodku. Rozmowa z panią dyrektor trwała ponad godzinę. Dowiedziałam się sporo, a 2 dni później szłam na spotkanie, na które po cichu liczyłam przez długi czas. Byłam niepewna, bałam się, myślałam jak to będzie. Okazało się, że było dobrze. Na początku łzy, wzruszenie... potem rozmowa... bardzo długa. Następne spotkanie zaplanowałyśmy na wakacje. Wcześniej nie ma szans ze względu na odległość. Ale wymieniłyśmy się numerami telefonu i piszemy do siebie smsy.
Moja matka biologiczna okazała się ciepłą kobietą, bardzo doświadczoną przez życie.
Jak będzie dalej nie wiem... Ale cieszę się, że zdecydowałam się na ten krok. I ja jestem spokojniejsza i moja matka biologiczna też.

Wszystkim poszukującym życzę powodzenia!!!!
Jakby ktoś miał jakieś pytania - w miarę możliwości służę pomocą.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kirk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 47
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #5
12-02-2011 23:52
BRAWO!!! Uśmiech
Udało Ci się Uśmiech Bardzo się cieszę i gratuluję Uśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
ewaisb

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 2
Dołączył: 23-03-2011
Reputacja: 0
Post: #6
23-03-2011 16:42
Czy ktos moglby mi pomoc?Byłam w USC po zupełny akt urodzenia,chciałam dowiedziec sie danych o moich rodzicach biologicznych,i ku mojemu zdziwieniu w rubryce RODZICE widnieją moi obecni rodzice Ci adopcyjni.Mam pytanie ,moze ktoś był w podobnej sytuacji czy na zupełnym akcie powinny widniec dane rodziców biologicznych czy adopcyjnych????proszę o pomoc.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #7
23-03-2011 17:36
Witaj ewaisb
Jak pewnie przeczytałaś, miałam taką samą sytuację. Odbierając akt zupełny oczekiwałam, że zobaczę dane rodziców biologicznych, a tam były dane rodziców adopcyjnych.
Po prostu po adopcji został zmieniony akt urodzenia. Próbowałaś porozmawiać z panią w USC? Poproś o udostępnienie księgi z archiwum. Tam powinny być te dane wpisane. Masz jakieś jeszcze wiadomości dotyczące Twojej adopcji? Jeżeli znasz ośrodek przez który byłaś adoptowana, możesz iść bezpośrednio do ośrodka i porozmawiać. Rozmawiałaś z rodzicami adopcyjnymi na ten temat? Napisz coś więcej.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
ewaisb

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 2
Dołączył: 23-03-2011
Reputacja: 0
Post: #8
24-03-2011 14:05
Dziękuję za informacje.Nie rozmawiałam z rodzicami bo o adopcji powiedziałam mi babcia i dopóki nie upewnię się na 100% to zaczekam z ta rozmową.Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #9
24-03-2011 18:15
To trzymam kciuki, żeby się udało coś dowiedzieć. Jak już będziesz miała jakieś wiadomości daj znać. Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Iwonna

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 11
Dołączył: 11-04-2011
Reputacja: 0
Post: #10
11-04-2011 17:18
Ja też jestem dzieckiem przysposobionym. Dotarłam do danych o ojcu. Był pierwszym mężem mojej Mamy. Dowiedziałam, się o tym mając 59 lat. Teraz napisałam do USC o dane o rodzinie ojca, ale niestety powołano się na przepisy i nie mogę się więcej nic dowiedzieć. Bardzo bym chciała wiedzieć. Mam zdjęcia ojca wiem, że był bardzo dobrym człowiekiem. Już nie żyje. Mój tata przez, którego byłam przysposobiona też zmarł i był bardzo dobrym tatą. Jednak chciałabym znać rodzinę ojca biologicznego. Dlaczego są takie przepisy. Wiem, że nie we wszystkich państwach. Przecież powinniśmy mieć prawo do poznania rodziny. I tak w jakimś momencie dowiadujemy się o tym.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prawo moralne w poszukiwaniu adoptowanych? Maciek 2 1,502 10-10-2014 09:41
Ostatni post: rec

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości