Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szukam Rodzeństwa ŻARY ŻAGAŃ OLSZYNIEC LUBUSKIE
daga3009

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 29
Dołączył: 06-09-2013
Reputacja: 0
Post: #1
06-09-2013 00:37
Poszukuje siostry urodzonej w Żarach. ja urodz sie 1985 30-09 ul katowicka w żarach razem z bratem 21-03-1983.Mam pare informacji dotyczącej tej adopcji. Chciałabym poznac siostre która chyba wychowywała babci ze strony jej taty. Matka biologiczna Krystyna Szewczyk zamieszkala w Olszyńcu koło ŻAR woj Lubuskie

Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2015 13:57 przez daga3009.)
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #2
06-09-2013 07:50
Witaj. W jakim wieku Twoja siostra została adoptowana? Jeśli w wczesnym dzieciństwie to może nic o tym nie wiedzieć. Jeśli nie to będzie ciężko.

Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
Norbert717

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 20
Dołączył: 06-05-2014
Reputacja: 0
Post: #3
19-05-2014 09:19
Niekoniecznie, nie musi być ciężko. Postaraj się szukać w parafiach po akcie chrztu, następnie udaj się na policję. Sprawdź też czy ta osoba nie prowadzi firmy. Może także pomóc Ci osoba robiąca spis ludności. Jak będziesz uparta to znajdziesz.

Pozdrawiam
Norbert - Portal Dzieciaki z klasą


http://www.dzieciakizklasa.pl/
Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
daga3009

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 29
Dołączył: 06-09-2013
Reputacja: 0
Post: #4
22-10-2014 10:34
Byłam pod adresem który widnieje na akcie urodzenia.. Ku mojemu zdziwieniu ten blok nie posiada takiego numeru. Wiem, że gdybym sie uparła to doszłabym do prawdy. Ale to chyba mój najwiekszy problem, chcę sie dowiedziec ale jednak po jakims czasie odpuszczam bijąć sie z myślami że nie jest mi to do niczego potrzebne. Trwa to już jakieś 10 lat.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #5
23-10-2014 12:04
Do niczego nie potrzebne a jednak nie daje Ci to spokoju. Jest to pierwszy z brzegu dowód, że jest Ci to (dojście do prawdy) potrzebne. Choćby po to aby się nie męczyć do końca życia z niewiedzą. Z doświadczenia wiem, iż lepsza prawda odkryta (choćby była najgorsza) niż domysły całe życie.

Jak to blok nie posiada takiego numeru? Może to nie ten blok, a może jeszcze są gdzieś niedaleko budynki, jakaś kontynuacja. Chyba, ze ten konkretny numer został zburzony. Gdybym nie mogła znaleźć w sensie fizycznym budynku, upewniając się uprzednio, że taki gdzieś tam nie stoi niedaleko to bym pewnie poszła do administracji zarządzającej budynkami w tej okolicy, albo do miejskiego wydziału geodezji w urzędzie miasta. Musi być odnotowane, że kiedyś taki budynek był a teraz go nie ma, albo powiedzą, że taki nigdy nie istniał ... może matka biologiczna podała taki adres zamieszkania dla zmyłki... wiedziała że taki budynek nie istnieje...

Dowiedz się najpierw co z tym budynkiem, bo może takiego nigdy nie było, więc nie ma co tracić czasu na fałszywy trop. Jeśli budynek został rozebrany, to może będzie w urzędzie informacja co się stało z lokatorami, prawo jest takie że powinni dostać lokale zastępcze. I tu byłby nowy trop.


Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
daga3009

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 29
Dołączył: 06-09-2013
Reputacja: 0
Post: #6
23-10-2014 13:26
Postanowiłam, że teraz już sie nie cofne.
Dzwoniłam do sądu, z zapytaniem o dokumenty sprawy adopcyjnej. Pani mnie poinformowała, że musze napisać podanie do sędziego o zgodę.(NIE BARDZO WIEM JAK TO SKLECIĆ). Niestety mój mąż nie popiera mojego zdania. A ja nie umiem mu wytłumaczyć, że taka dziura w glowie,że ktoś jest, był i dlaczego tak było nie daje mi spokoju.
Nie powinnam może jej teraz oceniać ale trzymam swoja 3 miesieczna córcie na kolanach i Bóg mi swiadkiem,że nie mogłabym oddać swojego dziecka. Było nas chyba troje. Ja jestem z bratem razem adoptowana. Zreszta ona nas nie oddala zabrała nas od babci opieka społeczna jak Ona sobie poszła i nas zostawiła... I to chyba boli najbardziej.....

A co do tego numeru bloku to sie zgadza tylko brak numeru mieszkania. Blok ma 2 pietra a ja numer 31 wiec naprawdę nie ma w tym bloku takiego numeru. Może specjalnie tak podała. Kiedyś można było bardziej krecić niż dziś.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #7
23-10-2014 15:29
Hm... może chodzi o mieszkanie nr 1 albo 3 ...wiesz, jakiś błąd po prostu. Albo od czasu gdy został wpisany ten adres budynki miały pozmienianą numerację? To możliwe!Mój numer domu ok 1990r.zmieniono o kilka liczb, a to dlatego,że coś zburzono, w międzyczasie powstały na jednym gruncie ze trzy bloki itd. w rezultacie jeden dom, który miał np. nr 17 teraz ma nr 22.
Najlepiej to sprawdzić w urzędzie miasta/ w geodezji.

Jeśli zostaliście zabrani od babci to chyba porody odbywały się normalnie i do pewnego czasu jakoś to było. Matka nie miała pewnie motywu by fałszować adres, przynajmniej podczas wizyt na porodówce, no bo po co? chyba nie planowała oddać Was od razu, tylko trafiliście normalnie do domu, potem do babci ...
moim zdaniem sprawa tego adresu jest do ogarnięcia

Wiesz, mój mąż też nie za bardzo chciał słyszeć o moich poszukiwaniach, możliwe że bał się o mnie i dla tego nie chciał mnie wspierać w tej sprawie. Takie same odczucia miałam gdy dziecko było malutkie ... nie mogłam pojąć jak można zostawić takie maleństwo?! szok. No ale niestety na naszym przykładzie widać, ze można i takich osób jest wiele. Marne pocieszenie, co? :-)

Co do pisma do sądu. Napisz, że potrzebujesz z powodów osobistych zapoznać się z aktami sprawy, po pierwsze ze sprawą odebrania praw rodzicielskich, a po drugie ze sprawą adopcyjną (jej numer masz na odwrocie pełnego aktu urodzenia)

Ja na to drugie czekałam ok 2 m-ce, ale był okres wakacyjny. Na teczkę z pierwszą sprawą czekałam chyba niewiele krócej. Sędzia musi wyrazić zgodę na pozwolenie wglądu, takie są procedury.


Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
daga3009

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 29
Dołączył: 06-09-2013
Reputacja: 0
Post: #8
23-10-2014 16:40
Musze miec numer tej sprawy? Bo aktu nie mam. Opieram sie tylko na wypisie ze szpitala.
Jakoś mi do głowy nie przyszło zeby wybrać pełny akt urodzenia.

Oddac nas nie planowala ale kochac i opiekowac nami tez raczej nie. Dowiedzialam sie ze to jakas patologia. Gdyby nie ta babcia to bylo by z nami bardzo zle.


Bogatym nie jest ten, kto posiada, ale ten, kto „rozdaje”, kto zdolny jest dawać.

Jan Paweł II
Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2014 16:55 przez daga3009.)
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #9
23-10-2014 18:55
Na piśmie do sądu z prośbą o wgląd do sprawy MUSISZ podać numer akt. Inaczej nie znajdą, albo nie będą chcieli znaleźć, bo ten numer ułatwi im zadanie.
Idź do USC w mieście gdzie się urodziłaś, wyciągnij pełny akt urodzenia. Oryginalny odpis to koszt ok. 30 zł. Z drugiej strony będzie wzmianka o adopcji, kto, kiedy itd. Tam się powołują na to, że odbyła się rozprawa NUMER ... i na tej podstawie twoimi rodzicami od teraz są...
Złóż 2 pisma, albo na jednym wspólnym - o wgląd do akt adopcyjnych chociaż tutaj to nie dowiesz się pewnie nic nowego nadto co już wiesz o swojej aktualnej tożsamości, więc kluczowa będzie ta druga sprawa o zrzeczenie/odebranie praw rodzicielskich - dowiesz się czy matka biologiczna w ogóle zjawiła się w sądzie, co powiedziała - ten dokument jest stenogramem rozprawy sądowej, tam są cytaty kto co powiedział itd. Dowiesz się, czy np. chciała się pozbyć praw, czy np. twierdziła, że się ogarnie, ale sąd jej nie uwierzył no i takie tam. Bardzo często te papiery są ciekawą lekturą, naprawdę. Przeszłam to sama, więc wiem jak mnie to zbudowało mimo nieciekawych informacji.


Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
daga3009

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 29
Dołączył: 06-09-2013
Reputacja: 0
Post: #10
23-10-2014 21:08
Troche sie boje. Ale wiem ze musze to zrobić. Przynajmniej wiem, ze można.
Czyli najpierw USC. Jak bede coś wiedziec to sie podziele odkryciami.


Bogatym nie jest ten, kto posiada, ale ten, kto „rozdaje”, kto zdolny jest dawać.

Jan Paweł II
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości