Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jeżewskich szukam!
dorotajeżewska

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 08-10-2012
Reputacja: 0
Post: #1
16-01-2014 12:32
Witam!

Nazywam się Dorota Albecka (panieńskie Jeżewska) aktualnie mieszkam w Pępowie (woj pomorskie)i urodzona jestem w 1989r. Rownież przebywałam w domu dziecka w Kartuzach. Poszukuję 4 rodzeństwa która została adoptowana i od długich lat próbuję ich odnaleźć Smutny

Daniel urodził się 05.08.86 prawo podobnie przebywał w domu dziecka w Gdańsku. Nie pamiętam brata ponieważ byłam dzieckiem jak go zabrano z starszą siostrą którą odnalazłam 4 lata temu.

Piotr Paweł Jeżewski ur. 25.12.98 pamiętam go jako malutkie dziecko miał około 6 m-cy jak został adoptowany a przybywał w małym domu dziecka w Gdyni w 1999r

Magdalena Agnieszka Jeżewska ur 7.05.97 również jako niemowlę zostało adoptowane z małego domu dziecka z Gdyni.Mnie razem z nią zabrano koło 19 lutego 97r z tym że ja zostałam przewieziona do placówki w Kartuzach ponieważ miałam 7 lat

Paweł Jeżewski ur. 23.02.96 również z małego domu dziecka w Gdyni i również zabrany z domu koło 19 lutego 97r

Bardzo proszę o pomoc już tyle lat ich szukam bez skutku mały dom dziecka w Gdyni został bardzo dawno temu zamknięty a jego archiwum zniknęło, pani która rozmawiała z moją ciocią powiedziała ze najmłodszy brat został adoptowany przez rodzinę w Władysławowie a reszta rodzeństwa w Gdyni. Bardzo proszę pomóżcie mi mój numer tel. 724-148-333

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #2
17-01-2014 12:54
Witaj
Nie ma problemu z odnalezieniem rodzeństwa, które zostało przy biologicznej rodzinie lub w domach dziecka i nie adoptowano ich, ale w Waszym przypadku jest odwrotnie. Dopóki rodzeństwo z własnej woli nie zacznie Ciebie szukać, to na siebie nie traficie. Jedyna możliwość to taka wola z obydwu stron.

Inna sprawa, rodzeństwo może nie wiedzieć, iż jest adoptowane. Adoptowane noworodki lub bardzo małe dzieci nie mogą niczego pamiętać, dlatego też ich rodzicom adopcyjnym łatwiej utrzymać sprawę w tajemnicy. Wiele osób dowiaduje się po latach o swojej adopcji, ale tez nie każdy od razu decyduje się na poszukiwania.

Trochę nieścisłości jest w tym co piszesz. Skoro siostra urodziła się w maju 97, to nie mogła w lutym 97 być adoptowana ... :-)

osoby urodzone w 97 r są jeszcze niepełnoletnie, mają rocznikowo 17 lat, więc urzędy ani sądy nie udostępnią ich danych adopcyjnych, na to trzeba jeszcze poczekać. Młodsze roczniki niż 97 też jeszcze poczekają sporo na uzyskanie praw do wglądu w swoje akta

Kolejna rzecz - archiwum nie może sobie zniknąć. Ustawowo dokumenty trzymane są 30 lat lub 50 lat, to zależy jakie. Jeśli nie ma już danej placówki, to dokumenty z niej pochodzące trafiają do centralnego archiwum w warszawie.

Sprawa jest trudna, ale i w takich przypadkach ludzie się odnajdują, ale sporo to trwa.
Życzę Ci wytrwałości, cierpliwości i powodzenia :-) trzymaj się dzielnie


Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2014 12:57 przez rec.)
Strona Znajdź Cytuj
dorotajeżewska

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 08-10-2012
Reputacja: 0
Post: #3
21-01-2014 16:26
szybciej nie zwróciłam na to uwagi że siostrę faktycznie mogło nie być zabrane w tym roku wiec możliwe ze mam złe dane zabrania nas.

dokumenty z w-wy to może być trudne abym pojechała tam i odnalazła ale spróbuje przez znajomych tam dotrzeć.

byłam w urzędzie gminy dowiedziałam się tylko tyle że nie ma żadnych danych na ich temat jakby rozpłynęły się w powietrzu, ale pani w urzędzie powiedziała mi że jeśli było adoptowane mogła być to adopcja pełna wiec ciężko będzie mi ich odnaleźć.

kiedyś jak byłam dzieckiem podobno mój brat z rodziną byli w moim starych domu by nas poznać ale wtedy byłam we włoszech(miałam być adoptowana przez włochów) wiec odpuścili(pewnie myślą że adopcja doszła do skutku). Myślę że chcieli by byśmy się odnaleźli ale nie wiemy jak stanąć na wspólnej drodzę.

Ale dziękuję za uwagę mam nadzieję, że archiwum w Warszawie coś mi pomoże.
Pozdrawiam Dorota.

a mam jeszcze pytanko czy akty urodzenia mojego rodzeństwa Magdaleny oraz Piotra będą mi potrzebne do czegoś? ponieważ posiadam takie dokumenty i czy stroną prawną udało by mi się do czegoś dojść nie wiem by udostępnili mi dane rodzeństwa to by mi nie pomogło?

proszę o pomoc.

Pozdrawiam Dorota.

Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2014 16:36 przez dorotajeżewska.)
Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #4
21-01-2014 19:04
Witaj...
Z pewnością warto złożyć kwerendę do Archiwum Centralnego lub jego filli, bo i sa też takie, o którym wspomina Rec, z tym warunkiem, że nie będzie to jedyne źródło poszukiwań. W pierwszej kolejności proponuję odwiedzić parafię w miejscu urodzenia się dzieci - rodzeństwa i zapoznać się z księgami chrztów prowadzonymi przez miejscowego proboszcza, do którego można się zwrócić. Warunkiem jest oczywiście rejestracja faktu chrztu, jeżeli miał om miejsce. Warto także odwiedzić miejsce zamieszkania rodziców poszukiwanego rodzeństwa, ich sąsiadów, proboszcza w parafii - zaciągając przysłowiowego języka i zostawiając na wszelki wypadek swój kontakt nawet w instytucji sądu rodzinnego gdzie odbywały się adopcje - z wpisem o poszukiwaniu przez Ciebie rodzeństwa. Jeżeli domy dziecka,
w których przebywało rodzeństwo są zamknięte - to należałoby sprawdzić w istniejących jeszcze ośrodkach adopcyjnych zajmujących się przygotowaniem adopcji.
Trzeba niestety pamiętać, że wszelkie informacje udzielone przez prawne instytucje - są chronione dla dobra dziecka adoptowanego w relacji ich nowych rodziców i tworzonej w ten sposób nowej rodziny, tym bardziej, gdy rodzeństwo jest małoletnie. Można liczyć tylko na dobrą wolę adopcyjnych rodziców, że kiedyś powiedzą swojemu dziecku prawdę o jego przeszłości i tym samym obie strony zaczną poszukiwania. Wtedy szanse na odnalezienie siebie są duże, szczególnie wtedy, kiedy posiłkujemy się takim medium informacyjnym, jakim jest internet.
Nie wiem na jakim etapie są Twoje relacje z rodzicami biologicznymi i biologiczną rodziną, ale to także jest dobre źródło informacji aby rozpocząć poszukiwania, tyle tylko, że trzeba tą rodzinę znać lub ją odszukać.
Jeżeli chodzi o pytanie - "czy akty urodzenia mojego rodzeństwa Magdaleny oraz Piotra będą mi potrzebne do czegoś? ponieważ posiadam takie dokumenty i czy stroną prawną udało by mi się do czegoś dojść nie wiem by udostępnili mi dane rodzeństwa to by mi nie pomogło?"
- odpowiem krótko i boleśnie dla Ciebie - akty urodzenia rodzeństwa, w Twoich rękach są tylko dokumentem informującym Ciebie o przeszłości Twego rodzeństwa i w przyszłości mogą posłużyć jako dowody potwierdzenia przynależności do jednej rodziny, ale w chwili obecnej nie są w Twoich rękach żadnym dokumentem w relacji z urzędami w kwestii oficjalnych poszukiwań. Z chwilą adopcji pełnej poprzednia tożsamość dzieci została niejako zatarta i nadano im nową, dowiązaną do nowych rodziców. Określam ten fakt jako śmierć urzędniczą w aspekcie dokumentów i przeszłości dziecka i nowe narodziny w rodzinie adopcyjnej, przez fakt dokonanej adopcji. Prawnie - dla Ciebie - osoby widniejące na posiadanych przez Ciebie dokumentach - nie istnieją!!! Nie jesteś ich siostrą ponieważ zerwany został prawny związek z Tobą i Twoją biologiczną rodziną... Hmm...tylko jak to wytłumaczyć sobie samej
i własnemu sercu, kiedy się pamięta przeszłość i dotyczy ona rodzeństwa, o którym się wie, że było...

P.S. Przyszedł mi do głowy ciekawy pomysł... Co by było - gdyby każdy młody człowiek, z racji zdrowego własnego rozsądku i w świetle obowiązującego i przysługującego mu prawa, a tak mógłby przecież zrobić - po otrzymaniu pierwszego dokumentu tożsamości - dowodu osobistego - wystąpiłby o odpis Zupełny Aktu Urodzenia...
Życzę sukcesów w trudnym procesie poszukiwań...


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
dorotajeżewska

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 08-10-2012
Reputacja: 0
Post: #5
21-01-2014 19:45
Byłam już u proboszcza w Żukowie gdzie dzięki niemu (nie legalnie) dostałam imiona rodziców starszej mojej siostry którą już odnalazłam dzięki Naszej Klasie. I powiedział mi również że najmłodszy brat ma wpisane Gdynia i potwierdził mi date urodzenia młodszego rodzeństwa.
Jeśli chodzi o moją rodzine biologiczną to matka popełniła samobójstwo w 1999r jak zabrano jej Piotra (najmłodszego brata) miał on 3 miesiące jak go najpierw zabrano z domu, matka starała się o odzyskanie praw rodzicielskich. Brat miał wtedy 6 miesięcy jak odzyskała do niego prawa rodzicielskie i był już w domu na stałe ale przez sąsiadkę zabrano go znowu( byłam w domu na przepustkę i wszystko widziałam miałam około 10 lat) do małego domu dziecka a mnie i dwie siostry z którymi mam kontakt do włoch( gdzie miałyśmy być adoptowane) i gdy mama się dowiedziała postanowiła odebrać sobie życie.A ojciec to pijaczyna która nic nie pamięta.


Chciałabym bardzo odzyskać rodzeństwo w końcu mamy tę samą matkę i ojca i nie mogę pogodzić się z tym że miałabym już nigdy ich nie zobaczyć. Mam 2 dzieci i nie wyobrażam sobie jakby mieli być z dala od siebie. Grunt to rodzinka.

chciałabym dotrzeć chociażby do ich rodzin adopcyjnych i ich poprostu się zapytać czy mogę z nimi utrzymywać kontakt ja osobiście nie mam rodziny wiec jest to dla mnie bardzo ważne tym bardziej że mam źródła że byli i mnie szukali ale myślą ze jestem we Włoszech jestem już mężatką i mam inne nazwisko.chce spróbować wszystkiego.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #6
21-01-2014 23:06
Dobry wieczór..

Rozumiem te niespełnione pragnienia odzyskania rodzeństwa i nadrobienia utraconego przez Was czasu dzieciństwa. W Twoim przypadku oczywiście nie należy się godzić na stratę rodzeństwa, a z punktu widzenia matki, która posiada własne dzieci jest to przecież niewyobrażalne. Piszesz "grunt to rodzinka"... no... nie bardzo się z tym zgadzam, ponieważ z punktu widzenia poszukującego - nadzieje są jednak większe od zdrowego rozsądku, z punktu widzenia odnalezionych, kiedy już się to stało... już nie jest to takie oczywiste i proste ponieważ trzeba dosłownie w ciągu kilku chwil przejść wszystkie etapy od najwcześniejszego rozdartego dzieciństwa do dorosłości, z pominięciem wspólnych lat w naturalnym cyklu rozwoju rodziny, bez fundamentów, którym jest poprawnie funkcjonująca rodzina...
To nie jest już takie proste i łatwe...

Sądzę, że Twoja chęć dotarcia i poznania rodzin adopcyjnych, z tłumaczeniem dzisiaj sobie, że można zapytać ich o zgodę na utrzymywanie kontaktów z rodzeństwem przez tą rodzinę, z Tobą - niestety nie wystarcza. Trzeba pamiętać o prawnej ochronie tamtej rodziny, a także ich niezależnym i raczej poprawnie funkcjonującym - ułożonym na pewnych zasadach i fundamentach świecie. Każda ingerencja
w ten świat - może się skończyć przysłowiowym trzęsieniem ziemi. Nie zawsze, a raczej najczęściej należy zakładać, że adoptowane dziecko nie wie i nie zna swojej przeszłości, a rodzice adopcyjni - zresztą niesłusznie - bronią się przed ujawnieniem tej prawdy, by nie burzyć ułożonego przez nich świata.Doświadczenie pokazuje, że im dłużej tkwią oni w poczuciu bezpiecznego odkładania i ujawnienia prawdy - z tym większym hukiem - może się rozpaść ich ułożony świat, w przypadku odkrycia prawdy
z innych źródeł niż rodziców, który w odpowiedni sposób potrafiliby przekazać tą wiedzę dziecku. Fakt, że nie Posiadasz Doroto rodziny, a co jest dla Ciebie przecież ważne i istotne, nie daje Tobie prawa do tego aby zmieniać tamten - inny ich świat... chyba, że sami będą tego chcieli... Natomiast w Twoim przypadku - informacja, że Ciebie szukali, pozwala mieć nadzieję, że wszystko się dobrze może zakończyć, czego oczywiście Tobie na forum, jako wspólna rodzina - życzymy...

P.S. Ciekawy jest wątek włoskiej adopcji, która jak mniemam nie doszła do skutku... Znam jeden taki przypadek, który miał miejsce - niestety nie skończył się happy endem...


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2014 23:10 przez Miecz.S-K.)
Znajdź Cytuj
dorotajeżewska

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 08-10-2012
Reputacja: 0
Post: #7
21-01-2014 23:16
moja siostra którą odnalazłam 4 lata temu powiedziała ze zamieniałam jej 24 letnie życie w zawirowanie ale cieszy się że zna prawdę z skad pochodzi tak naprawde i że cieszy się ze ma liczne rodzeństwo bo myślała że jest jedynaczką i mamy kontakt z nią do tej pory wiec i jej słowa pozwalają mi trwać dalej w przekonaniu że odnajdę rodzeństwo i poczekam aż skończą po 18 lat to już nie długo i wtedy rusze pełną parą

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #8
23-01-2014 10:38
Bardzo dobrze Cię rozumiem, sama niedawno przeżywałam niepewność i swojego rodzaju niecierpliwość związaną z potrzebą spotkania się z rodzeństwem - co z resztą nastapiło. Z drugiej strony trochę mnie przeraża to co piszesz ... Pamiętaj, że jeśli nawet rodzeństwo będzie wiedziało o adopcji i jakimś sposobem do nich trafisz, to nie znaczy, że ono jest gotowe na takie przeżycia i nawiązywanie relacji. Łatwo kogoś skrzywdzić w sensie emocjonalnym (dotyczy to wrażliwszych osób) . To że młody człowiek dostanie dowód osobisty to nie znaczy, że od razu jest w pełni dojrzały emocjonalnie. Radziłabym jednak wykazać się większym umiarem. W dobie internetu warto zostawić informacje o sobie i dane biologiczne rodzeństwa ... jak będą chcieli to się odezwą.


Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj
dorotajeżewska

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 08-10-2012
Reputacja: 0
Post: #9
26-01-2014 21:55
dziękuję za zainteresowanie Pani, ale tak się składa że odnalazłam najmłodszego brata! i jest szcześliwy że ma rodzeństwo...!

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości