Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moja historia
Roskalinda

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 4
Dołączył: 21-01-2011
Reputacja: 0
Post: #1
21-01-2011 15:22
Urodziłam się w listopadzie 1986 roku. Moja mama miała wtedy 39 lat, a tata 55. Niezła różnica co!? Gdy przyszłam na świat miała rodzeństwo siostrę (niestety nie wiem ile ma lat) oraz o 10 lat starszego brata. Moja mama zmarła chyba w 1989 roku, niestety nie wiem do końca, ale coś tak. Miała raka. Po śmierci mamy moja siostra uciekła z domu i nigdy więcej jej nie widziałam, brat jakoś tak wyszło, że trafił do domu dziecka, a potem do poprawczaka. Zostałam de facto sama z tatą. Mimo swoich problemów i tęsknoty za mamą świetnie się mną opiekował. Choć miał prawie 60 lat. Pamiętam jak dziś, że gdy wychodziłam z nim do piaskownicy dzieci pytały dlaczego zawsze wychodzę z dziadkiem, a ja się strasznie obrażałam i z dumą oświadczałam: ''To nie mój dziadek, ale mój kochany tatuś''. Niestety pod koniec 1992 roku tata zaczął chorować, już wtedy zamieszkałam u jego ''przyjaciela'' i jego rodziny. 29 sierpnia 1993 roku tata odszedł. Ja miałam niespełna 7 lat. Choć bardzo mała, ale doskonale zrozumiałam co się dzieję. Bałam się co może się ze mną stać. Jak się okazało od dłuższego czasu tata ostatkami sił starał się, aby jego przyjaciel stał się moją rodziną zastępczą. Tak też się stało. Ciocia z wujem wkrótce mnie adoptowali. Miałam przybrane rodzeństwo siostrę o 10 lat starszą i brata starszego o 15 lat. Zyskałam dużą rodzinę. Ale niestety nigdy nie czułam się tam tak jak powinno się czuć kochane dziecko. Dali mi wszystko co materialne, postawili wysoko poprzeczki, abym mogła zostać kimś, ale niestety nie dali mi miłości. W tej rodzinie miałam tylko dwoje ludzi, którzy mnie kochali bezwarunkową miłością. Moja przybrana babcia i przybrany brat. To oni dali mi namiastkę miłości. W domu zawsze czułam się obca. Często byłam bita przez wuja i poniżana. Mimo, że rodzina ze strony taty mieszkała niedaleko nas nigdy nie mogłam się z nimi kontaktować. Dlatego tak bardzo mało wiem o sobie o moich korzeniach. W wieku 18 lat. A dokładnie dzień po urodzinach uciekłam z domu, zamieszkałam z moim obecnym mężem. Dopiero przy nim zrozumiałam czym jest życie i co to miłość. Rodzinie ze strony mojej mamy udało się mnie odnaleźć za pomocą portali społecznościowych. Dzięki nim co raz więcej wiem o kobiecie która dała mi życie. Czasami ciężko mi powiedzieć o niej mama. Dziś akurat mój tata skończyłby 80lat. Od blisko 18 lat go przy mnie nie ma. Czasami się zastanawiam czy nie mam do niego żalu o piekło jakie przeszłam w domu jego przyjaciela. Ale wiem, że tata chciał dla mnie dobrze. Nie mógł wiedzieć, że dla jego znajomych bardziej ode mnie będą ważne pieniądze po nim i jego renta. Dzięki jego decyzji nie trafiłam do domu dziecka. Mimo tego co przeszłam w tamtym domu i choć nie mam kontaktu z ludźmi którzy mnie wychowali jestem im mimo wszystko wdzięczna za to że mnie adoptowali. Mój synek często pyta o swoich dziadków, staram mu się opowiadać o moich rodzicach to co wiem, a jednocześnie ciągle zdobywam nowe informacje o nich. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zapełnić luki w moim sercu wiadomościami o nich. Jedno jest pewne. Mam ich w sercu, a dopóki są w mojej pamięci dla mnie żyją. Może to głupie, ale tak jest prościej iść przez życie. Dla mnie są moimi bohaterami. To tyle jeśli chodzi w skrócie o moje życie.


"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."Oliver Wendell Holmes
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #2
22-01-2011 19:14
Roskalinda to przykre co piszesz o rodzinie, która Cię adoptowała. Cieszę się, że teraz jesteś szczęśliwa i stworzyłaś kochającą się rodzinę. Życzę Ci abyś zapełniła te luki i odnalazła jak najwięcej wiadomości o swoich rodzicach biologicznych. Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moja historia baskowska 3 2,605 31-07-2014 19:47
Ostatni post: PRO-VITA
  Moja historia... została spisana... Miecz.S-K 6 3,664 31-07-2014 19:41
Ostatni post: PRO-VITA
  Moja ciekawa, acz trudna historia. zaadoptowanyMareczek 2 1,908 31-07-2014 19:12
Ostatni post: PRO-VITA
  Z życia wzięte - moja historia Emilia 2 2,162 19-04-2013 11:56
Ostatni post: michal7138
  a o to moja historia iwona.p 2 1,768 17-03-2013 10:14
Ostatni post: veronica
  moja historia adopcji... Kelvyn 7 5,453 04-03-2013 16:10
Ostatni post: iwona.p
  Moja i mamy adopc historia kalina 6 4,918 02-09-2012 10:20
Ostatni post: adopcjazserca
  Moja skomplikowana i długa historia daria19 7 4,773 27-12-2011 14:39
Ostatni post: Ajenka
  moja historia anjapax 1 4,251 08-05-2011 21:17
Ostatni post: anjapax
  moja historia limonka_x 5 5,874 03-02-2011 23:10
Ostatni post: limonka_x

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości