Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
co było 30lat temu????
anetka250686

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 34
Dołączył: 09-04-2014
Reputacja: 0
Post: #1
16-05-2014 22:07
Mam wiele pytań , wiele wiele. ?jak wyglądało prawo 30 lat temu? były domy samotnej matki? Podczas konfrontacji z MB chciałabym wiedzieć czy miała jakąkolwiek możliwość zostawienia mnie przy sobie nawet jeśli do 18 lat brakowało jej pół roku.

" Na końcu wszystko będzie w porządku, a jeśli nie jest w porządku to znaczy że to nie koniec"

Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2014 22:10 przez anetka250686.)
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #2
18-05-2014 12:52
Hej. Domy samotnej matki lub inne formy pomocy istniały nie tylko 30 lat temu, ale i nawet na początku ubiegłego wieku. Najpierw państwo wlepiło prowadzenie domów i przytułków dla matek czy w ogóle kobiet zakonnicom. Było wiele takich miejsc, później to się zrównoważyło i w latach 70 - 80 tych XX wieku powstawały też placówki państwowe. W ogóle myślę, że te czasy przed kapitalizmem były w penym sensie lepsze, wygodniejsze dla tych, któży potrzebowali pomocy socjalnej.

Wiesz, ja bym się nie upierała przy tezie, że jeśli nieletnia matka mogła iść do domu samotnej matki i jednak za wszelką cenę zostawić przy sobie dziecko, to jest to najlepsze co mogła zrobić. W życiu często się wybiera tak zwane mniejsze zło. Może lepiej oddać dziecko niż narażać je na bardzo przeciętne warunki życia, może myślała, że znajdzie się dla Ciebie dom taki jakiego ona nie może Ci dać, czyli pełny miłości, z matką i ojcem, z dobrą sytaucją materialną, szansą na przyszłość itd. Chodzi mi o to, że nie zawsze powodem oddania dziecka jest motyw typu "nie chce mi się zmieniać pieluch".

Pewnie, że w normalnych okolicznościach matki wychowują swoje dzieci i jest to dla nich najważniejsza sprawa na świecie, to najnormalnieszy ludzki odruch i uczucia. 99% matek doskonale zna to uczucie i czują coś w rodzaju misji, do której są powołane. Czasem jednak, kiedy wiadomo, że nie da się zapewnić dziecku tego co najlpesze, to postanawia się o innej dla dziecka drodze, bo naprawdę nie wszystkie kobiety, które oddały dziecko są do szpiku kości zepsute i pozbawione uczuć. Z tego co kojarzę, to Twoja MB ma kolejne dzieci... jakoś ich nie oddała. Zrobiła tak tylko wtedy gdy nie była na macierzyństwo gotowa, ani emocjonalnie ani materialnie. W tym kontekście postąpiła słusznie - jakkolwiek fatalnie to brzmi, to zawsze mogły być jakieś okoliczności łagodzące ocenę jej postawy.

Moja matka biologiczna chciała mnie zatrzymać, tak wynika z zapisów rozprawy w sądzie, ale jej na to nie pozwolono ... ze wzgledu na dobro dziecka no cóż, mam o niej lepsze zdanie, niż w takim pierwszym odruchu kiedy to dowiedziałam się o adopcji. Chodzi o to, że czasem faktycznie lepiej jest by dziecko wychowywało się w normalnych, lepszych warunkach niż w patologicznej rodzinie biologicznej.

Gdyby moja MB żyła i mogłabym sie z nią spotkać, to na pewno nie miałabym do niej żalu, co najwyżej bym jej podziękowała. Mogła mi tylko dać życie i tyle zrobiła dla mnie.


Koszulki reklama
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2014 12:53 przez rec.)
Strona Znajdź Cytuj
anetka250686

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 34
Dołączył: 09-04-2014
Reputacja: 0
Post: #3
18-05-2014 14:29
Mogłabym zrozumieć gdyby miała jedno dziecko, ale nie 4. Po mnie za jakieś 3-4 lata miała następne dziecko. I co miała już warunki ,żeby je zatrzymać? Ktoś wcześniej tym forum napisał , że " dziecko woli być z matka i jeść chleb ze smalcem, niż zajadać się chlebem z szynką w domu dziecka".

Oczywiście się spotkam z MB ale na pewno jej nie podziękuję, a żal jest i będzie...... niestety.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Nadzieja

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 1
Dołączył: 15-06-2014
Reputacja: 0
Post: #4
15-06-2014 14:03
Witaj,nie wiem co było 30 lat temu,ale powiem Ci co było 1992 w pewnym ponad stutysięcznym mieście.Pewnego dnia zdesperowana,z malutkim dzieckiem na ręku poszłam do nowo powstałego ośrodka dla kobiet.Weszłam do gabinetu:tam Pan kierownik i jakaś Pani ,bynajmniej nie powitali mnie z otwartymi ramionami.patrzyli na mnie jak na intruza który zakłóca im ważne sprawy,jak na kosmitę,z tego wstydu ,upokorzenia myślałam że się wbiję w podłogę.Dowiedziałam się że jedyną rzecz którą mogą "zaproponować " to pusty pokój(meble miałam mieć swoje,pieniądze na utrzymanie siebie i dziecka ,ciuchy,pieluchy i środki czystości ,w sumie wszystko) ne zaoferowali żadnej pomocy( nawet gdybym posiadała jakieś meble ,to przecież trzeba by je jakoś przewieźć ) a ja nie posiadałam NIC ,nie jadłam od 2 dni , nawet nie zaproponowali szklanki herbaty,nie spytali czy dziecko nie jest głodne .Wyszłam z powrotem na ulicę ,co zostało?Poszłam do księdza ,było już późne popołudnie ,ostatnia deska .Po wysłuchaniu że nie mam gdzie się podziać ,zaprowadził mnie na postój taksówek,dał pieniądze do ręki Taksówkarzowi(nawet nie mi) .Taksówkarz zawiózł mnie do najtańszego hotelu ,wziął za kurs,zapłacił mi jedną noc w tym hotelu.Dobrze że karmiłam małego piersią ,a miła pani w recepcji zrobiła mi słodką,gorącą herbatkę ,którą mogłam go jeszcze dodatkowo wzmocnić . Tak więc zanim osądzisz swoją mamę ,włóż jej buty ...przejdź jej życie ... a potem osądź .Pozdrawiam .

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
PRO-VITA

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 7
Dołączył: 24-07-2014
Reputacja: 0
Post: #5
10-08-2014 13:16
(18-05-2014 14:29)anetka250686 napisał(a):  Mogłabym zrozumieć gdyby miała jedno dziecko, ale nie 4. Po mnie za jakieś 3-4 lata miała następne dziecko. I co miała już warunki ,żeby je zatrzymać? Ktoś wcześniej tym forum napisał , że " dziecko woli być z matka i jeść chleb ze smalcem, niż zajadać się chlebem z szynką w domu dziecka".

Oczywiście się spotkam z MB ale na pewno jej nie podziękuję, a żal jest i będzie...... niestety.


Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości