Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Reakcja matki biologicznej
anetka250686

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 34
Dołączył: 09-04-2014
Reputacja: 0
Post: #1
27-09-2014 22:21
Dawno mnie tu nie było........


Po długim oczekiwaniu na spotkanie z mb niestety , ale muszę napisać , że nie doszło do tego spotkania. Mb stchórzyła. Nie odpisuje na moje wiadomości , a wiem, że je czyta. No i obiecała mi spotkanie. Niestety taki los dziecka porzuconego. Zostaje mi tylko napisanie do rodzeństwa, ale jeszcze zwlekam ponieważ boję się ich reakcji.

Po pozytywnym rozpatrzeniu sądu mojej prośby o wgląd do dokumentów z przysposobienia, napisałam kolejną prośbę o wgląd do dokumentów z pozbawienia praw MB, ale czekam już 3 miesiące i nic.....

Jestem pielęgniarką anestezjologiczną. Ostatnio byłam na cięciu cesarskim, była kobieta 26 lat. I wiecie co powiedziała? Ze nie chce tego dziecka bo........... nie ma faceta.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #2
05-10-2014 10:58
Witam...
To było do przewidzenia. Twoja MB ma w miarę poukładane życie, własne i niezależne od Ciebie problemy i sprawy, które nie są jej po drodze
z Twoimi. Zjawiasz się u niej w życiu po wielu latach i wszystko to, co jakoś skleciła okazuje się być domkiem z kart, który może się w każdej chwili rozsypać. Pamiętaj, że wszyscy będą ją obserwowali i oceniali. Może się okazać, że tzw. porządna kobieta - MB - okaże się w swoim środowisku przedmiotem krytyki i negatywnych ocen... po odkryciu - Ciebie... Zaczyna się zatem bać konfrontacji, zarówno z Tobą, jak i ze swoim własnym środowiskiem i rodziną. Stąd zapewne ucieka w tchórzliwe milczenie uważając, że jakoś można to wszystko przeczekać, a wszystko się samo ułoży.
Zniechęcenie, którym Ciebie obdarowała, jest jej z pewnością na rękę, gdyż zakłada, że Dasz sobie z nią spokój, ale daje Tobie także wiele do myślenia i wyciągnięcia wniosków... Pamiętaj o tym, że nie oni Ciebie szukają lecz Ty ich. Nie oni także oczekują od Ciebie przyjęcia w grono rodziny i pragną obdarować Ciebie uczuciami... lecz Ty. W Tobie tkwi nadzieja, że Odnajdziesz rodzinę - jaką by ona nie była... Rozczarowanie po jej odkryciu bywa często bardziej bolesne, niż by się mogło wydawać. Nie należy oczekiwać i się spodziewać zbyt wiele, nawet w sferze uczuć. Euforia szybko mija i przychodzi szara rzeczywistość, w której nie będzie miejsca na czas i uczucia, które się straciło nie z Twojej winy, z lat odległej młodości...
Rodzeństwo, o którym Wspominasz to odrębny temat do dyskusji, ale nie ty Powinnaś się obawiać ich reakcji. Nie Masz powodu do wstydu z faktu, że Istniejesz... zatem Pisz do nich i odkrywaj rodzinne tajemnice.
W sprawie odpowiedzi z SR, która się przedłuża - proponuję się wybrać tam osobiście i wyjaśnić, w przypadku braku odpowiedzi - najlepiej złożyć kolejne pismo - monit, z prośbą o uzasadnienie braku odpowiedzi oraz podtrzymanie treści poprzedniego wniosku o wgląd w Twoje dokumenty.



Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
rec

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 74
Dołączył: 11-07-2013
Reputacja: 3
Post: #3
13-10-2014 10:14
Trudno teraz spojrzeć córce w oczy i porozmawiać. Myślę, że każda matka biologiczna obawia się takiej konfrontacji.
Moja mówiła siostrze, że chciałaby abym się pojawiła, ale z czasem, gdy mijały lata po mojej 18tce to zaczęła się bać takiej chwili, bo cóż tu powiedzieć? Ktoś wychował jej dziecko, a ono chce przyjść po wyjaśnienia ... to zderzenie ze swoją największą życiową porażką, w sensie moralnym i każdym innym.
Ja się nie dziwię, że mb się tego boją...


Koszulki reklama
Strona Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości