Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szukać, nie szukać? A jak już znalazłem?
Max

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 9
Dołączył: 10-04-2011
Reputacja: 0
Post: #1
10-04-2011 02:41
Witajcie Ciepło!
Mam taki dylemat, wiem że jestem adoptowany od 15 lat. Jednak nie miałem odwagi szukać... Aż do pewnej chwili gdy ciekawość zwyciężyła, a może nie ciekawość tylko pragnienie prawdy o sobie. Chcę wiedzieć jaka była moja przeszłość, a rodzice adopcyjni mi nie powiedzą. Odnalazłem akt urodzenia w USC, wiem jak się nazywa osoba która mnie urodziła, gdzie mieszka, ale co dalej? Już od 1,5 roku myślę co z tym zrobić i nie wiem. Z jednej strony chciałbym spotkać się z tą osobom, a z drugiej boję się że to zły pomysł. Wiem że mam rodzeństwo, ale pewnie ono nic nie wie o mnie... to smutne ale jestem sam, choć mam rodzinę, żonę, dzieci, ale wciąż się nie odnalazłem. Chcę tylko wiedzieć z kąd jestem, dlaczego tak się stało, bo to przecież nie moja wina, a ja cały czas czuję się winny... Może przeczyta to jakaś dobra dusza i spróbuje mi poradzić którą drogę wybrać. Czy próbować kontaktu? Czy to ma sens? A może dalej żyć jak teraz? w niepewności i z pytaniami bez odpowiedzi... Będę bardzo wdzięczny za pomoc.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #2
11-04-2011 13:01
Max prosze o kontakt na mail <!-- e --><a href="mailto:eam1@wp.pl">eam1@wp.pl</a><!-- e -->. lub GG 3807964. Pogadamy może będzie lepiej. Chętnie Ci pomogę, przynajmniej spróbuję Ci pomóc zrozumieć niektóre nurtujące Cię pytania. Ja też je miałam wiem jak jest trudno. I prosze nie wiń się za coś czego nie zrobiłeś. pozdrawiam EM-a.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #3
11-04-2011 15:34
Może zgłoś się do najbliższego ośrodka adopcyjnego i porozmawiaj z jakimś psychologiem. Tam są osoby zajmujące się takimi sprawami na co dzień, więc powinny Ci pomóc.
Jeżeli taka będzie Twoja wola, skontaktują się z rodziną biologiczną i pomogą nawiązać kontakt.
Jakby chciał porozmawiać napisz. Ja tą drogę mam już za sobą...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Max

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 9
Dołączył: 10-04-2011
Reputacja: 0
Post: #4
10-05-2011 00:06
Witam Was ciepło Uśmiech
Przepraszam za milczenie i już się tłumaczę...
Nie łatwo mi było napisać moją historię... a jeszcze więcej odwagi potrzebowałem żeby ponownie tu zajrzeć... aż do dziś... codziennie mówiłem sobie \'dziś się odważe" i tak mijały dni i tygodnie, myślę że moje nastawienie wynika z braku pewności siebie a pośrednio z tego że cały czas czułem się inny/gorszy. Chociaż tu jest paradoks, bo chyba ndrabiam zachowaniem, gdyby ktoś zapytał moich znajomych o mnie, usłyszałby że jestem odważny, wesoły itp. ale przypomina mi to bardziej dwie osobowości, gdzie jedna jest na pokaz a druga wychodzi gdy jestem sam ze sobą i wyciszam wszystkie chałasy dnia powszedniego. Wtedy czuję że wciąż nie jestem tam gdzie chcę być, nie wiem tego co chcę wiedzieć itd...
Dziękuję Wszystkim za słowa otuchy i obiecuję że będę tu z Wami częściej niż raz na kwartał. Już sięnie bojętu zajrzeć Uśmiech
Pozdrawiam
Max

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Max

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 9
Dołączył: 10-04-2011
Reputacja: 0
Post: #5
10-05-2011 00:10
Estera napisał(a):Może zgłoś się do najbliższego ośrodka adopcyjnego i porozmawiaj z jakimś psychologiem. Tam są osoby zajmujące się takimi sprawami na co dzień, więc powinny Ci pomóc.
Jeżeli taka będzie Twoja wola, skontaktują się z rodziną biologiczną i pomogą nawiązać kontakt.
Jakby chciał porozmawiać napisz. Ja tą drogę mam już za sobą...

Dzięuję Estero za pomysł, kiedyśmyślałem o tym, ale nie chcę ruszyć czegośczego nie będę w stanie zatrzymaćUśmiech muszę dobrze to rozwarzyć i pewnie wiele jeszcze wody upłynie nim to zrobię... Wyobraź sobie że nad żeczami mniejszej wagi potrafię wachać się wiele dniUśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #6
10-05-2011 15:11
Odpowiedziałam na twój mail. "Życie to sztuka wyborów". Mam nadzieję, że podejmiesz własciwą decyzję, czego serdecznie Ci zyczę. pozdrawiam Ewa

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Iwonna

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 11
Dołączył: 11-04-2011
Reputacja: 0
Post: #7
10-05-2011 16:41
Max napisał(a):Witajcie Ciepło!
Mam taki dylemat, wiem że jestem adoptowany od 15 lat. Jednak nie miałem odwagi szukać... Aż do pewnej chwili gdy ciekawość zwyciężyła, a może nie ciekawość tylko pragnienie prawdy o sobie. Chcę wiedzieć jaka była moja przeszłość, a rodzice adopcyjni mi nie powiedzą. Odnalazłem akt urodzenia w USC, wiem jak się nazywa osoba która mnie urodziła, gdzie mieszka, ale co dalej? Już od 1,5 roku myślę co z tym zrobić i nie wiem. Z jednej strony chciałbym spotkać się z tą osobom, a z drugiej boję się że to zły pomysł. Wiem że mam rodzeństwo, ale pewnie ono nic nie wie o mnie... to smutne ale jestem sam, choć mam rodzinę, żonę, dzieci, ale wciąż się nie odnalazłem. Chcę tylko wiedzieć z kąd jestem, dlaczego tak się stało, bo to przecież nie moja wina, a ja cały czas czuję się winny... Może przeczyta to jakaś dobra dusza i spróbuje mi poradzić którą drogę wybrać. Czy próbować kontaktu? Czy to ma sens? A może dalej żyć jak teraz? w niepewności i z pytaniami bez odpowiedzi... Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Ja jestem w podobnej sytuacji. Ale chciałabym jednak dowiedzieć się o rodzinie ojca. Co dziennie o tym myślę, tyle, że ojciec mój biologiczny już nie żyje. Pomału staram się dotrzeć do rodziny ojca. Też jestem ciekawa, wiem gdzie ojciec mieszkał i urodził się. Myślę, że dowiem się czy ze strony ojca mam przyrodnie rodzeństwo. Wszyscy to ukrywali przede mną. Dopiero po śmierci mamy w tym roku o tej tajemnicy powiedział mi mój kuzyn. Szkoda, że za nas prawo nasze decyduje, że nie możemy normalnie ustalić i poznać rodzin, z którymi związani jesteśmy krwią. To duży błąd w prawie. I tak o tym dowiadujemy się. Adopcji niejedno-krotnie nie da się ukryć. Wiem z czym się Max zmagasz. Ja myślę, że będę spokojniejsza jak poznam rodzinę ojca. Byłam w sądzie i zapoznałam się z aktami sprawy o moje przysposobienie przez męża drugiego mojej Mamy. Był wspaniałym Tatą. To na tyle. Iwonna

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Max

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 9
Dołączył: 10-04-2011
Reputacja: 0
Post: #8
10-05-2011 23:13
Do IwonnyUśmiech
Ale ja teżchcę ich "znaleźć", tylko u mnie różnica jest taka że ja jużje znalazłemtylko że swoimi kanałami. Widziałem konto mojej biologiczznej mamy na NK gdzie dowiedziałem się że ma same córki (3). I gdy je moja żona zobaczyła to była w szoku że takie podobne do mnie .... Wiem też że moja biologiczna matka jest stomatologiem i znam adres jej gabinetu... Kiedyś myślałem że pójdę tam jako pacjent, ale później odrzuciłem tan pomysł bo to nie byłoby fair, normalnie nie wiem jak ugryźć ten temat...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Kelvyn

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 34
Dołączył: 04-06-2011
Reputacja: 0
Post: #9
04-06-2011 01:25
A ja już przekroczyłem ten próg, jakieś 2 lata temu. Warto się zastanowić czy jest się w stanie wytrzymać to co będzie potem. Ja a raczej moja matka nie dała rady, ale to inna historia...


There will be obstacles. There will be doubters. There will be mistakes. But with hard work, with belief, with confidence and trust in yourself and those around you, there are no limits.
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kiniacorna

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 12
Dołączył: 02-03-2011
Reputacja: 0
Post: #10
07-06-2011 10:43
Jak najbardziej sprobuj skontaktowac sie z matka. Poznasz prawde przeszlosci... Moze i Twoja biologiczna tez czeka na to, tylko nie ma odwagi wyciagnac pierwsza "reki" gdyz boji sie odrzucenia z Twojej strony, albo ma uniemozliwiona droge (jak to zazwyczaj bywa) do odnalezienia Cie... Zycze Ci rozsadnego przemyslenia, dobrego wyboru "sposobu" poznania matki i milego zakonczenia Twojej sprawy...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości