Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witam bardzo serdecznie
Rengabi

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 04-08-2011
Reputacja: 0
Post: #1
05-08-2011 00:50
Mimo bardzo wielu wątpliwości i wewnętrznych rozterek, postanowiłam się tutaj zalogować.Nie jestem ani adoptowana ani też matką MB czy też MA, ale moje dzieci gdzieś maja biologicznych dziadków,ich ojciec był adoptowany a ten fakt miał niestety bardo duzy wpływ na nasze życie rodzinne. Czytając Wasze wątki doszłam do wniosku, że tą historię powinnam opowiedzieć, po części ku przestrodze tym którzy adoptowali a mają wątpliwości czy mówić prawdę czy nie, jak tajemnica może zniszczyć życie kilku pokoleniom ale także oby nie krytykować matek które, podjęły taką decyzje,ale także tym którzy szukać nie chcą, a może powinni? Mam tez nadzieję, że pomożecie mi rozwiać moje wątpliwości czy w imieniu mojej 16 letniej córki, mam moralne prawo szukać jej dziadków? Historia ojca moich dzieci dowodzi także, że adopcja może być niezbyt "trafiona" choć w zasadzie wszyscy chcieli dobrze a wyszło jak wyszło. A z drugiej strony codziennie myślę. że gdzieś żyją ludzie, którzy nie wiedzą, że mają dwie wspaniałe wnuczki i jedną prawnuczkę, a może chcieli by wiedzieć?? Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, a resztę opiszę w :moich historiach Rengabi

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kirk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 47
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #2
05-08-2011 09:26
Piszesz o dzieciach - "ich ojciec", więc zakładam że jesteście w separacji lub po rozwodzie lub nie braliście ślubu. W takiej sytuacji dobrze by było, aby ten ich ojciec sam chciał znaleźć swoich rodziców biologicznych. Bo jeżeli on tego nie chce, to nie powinno się go zmuszać do tego lub na siłę szukać za niego. Człowiek z natury nie lubi, jak mu się coś narzuca. Czasami nie podejmujemy słusznych decyzji tylko dlatego, że ktoś nam każe je podjąć. Co z tego, że jacyś tam dziadkowie mogą dowiedzieć się, że mają wspaniałe wnuczęta - tak naprawdę to nie są ich wnuczęta, bo nie wychowali swojego syna. Być może już mają wiele innych wnucząt i im w zupełności wystarczy.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
byk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 20
Dołączył: 27-07-2011
Reputacja: 0
Post: #3
05-08-2011 09:47
kirk napisał(a):Piszesz o dzieciach - "ich ojciec", więc zakładam że jesteście w separacji lub po rozwodzie lub nie braliście ślubu. W takiej sytuacji dobrze by było, aby ten ich ojciec sam chciał znaleźć swoich rodziców biologicznych. Bo jeżeli on tego nie chce, to nie powinno się go zmuszać do tego lub na siłę szukać za niego. Człowiek z natury nie lubi, jak mu się coś narzuca. Czasami nie podejmujemy słusznych decyzji tylko dlatego, że ktoś nam każe je podjąć. Co z tego, że jacyś tam dziadkowie mogą dowiedzieć się, że mają wspaniałe wnuczęta - tak naprawdę to nie są ich wnuczęta, bo nie wychowali swojego syna. Być może już mają wiele innych wnucząt i im w zupełności wystarczy.

Po części się z tym zgadzam, a po części nie. Myślę, że zrobiłabyś niezłą niespodziankę dziadkom biologicznym swojego dziecka Uśmiech A dlaczego ojciec dziecka nie szuka swoich rodziców biologicznych?

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #4
05-08-2011 11:51
Moim zdaniem sam zainteresowany czyli ojciec twoich dzieci powinien najpierw wyjść z inicjatywa poszukiwań swoich biologicznych rodziców. Jeśli on tego nie chce nie mozna nikogo zmuszać na siłę...Wiem jak trudna jest to decyzja - poznania prawdy - bo sama byłam w takiej sytuacji, ale tę decyzję podjęłam samodzielnie.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Rengabi

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 04-08-2011
Reputacja: 0
Post: #5
05-08-2011 21:24
dziękuję bardzo serdecznie za odpowiedzi, wczoraj napisałam swoją małą historię i nie starczyło mi sil na wciśnięcie enter. Choć siedziałam nad tym do świtu. Na wstępie zaznaczyłam że targają mną wątpliwości. Przez kilka lat mój eks szukał, ale jakby to powiedzieć od d.... strony. Każdego dnia powtarzał, dlaczego ona mnie nie szuka. Nie mieliśmy bladego pojęcia, że MB nie ma prawa tego robić. Dziś mieszkamy daleko od siebie, chciała bym mu powiedzieć.....Wiem jak zacząć, ale wtedy nie mieliśmy pojęcia jak się do tego zabrać.....Jego tęsknota zniszczyła nasze życie.....Dziś nie mogę powiedzieć choć bardzo bym chciała....Po części myślę że dziś to on wstydził by się za siebie przed Nimi....Nikt nam nie chciał pomóc trafialiśmy na samą znieczulicę.....JEGO mb do dziś dnia na wspomnienie o poszukiwaniach dostaje białej gorączki i sceny nie do wytrzymania.....Opowiem może nawet jeszcze dzisiaj.... Dzięki że mnie nie oceniacie....jesteście wspaniali, że tu jesteście.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #6
10-08-2011 13:02
jesli chciałabyś porozmawiać mój GG 3807964 lub e-mail: <!-- e --><a href="mailto:eam1@wp.pl">eam1@wp.pl</a><!-- e -->
moze wtedy będzie ci choć trochę lżej na sercu Uśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Kelvyn

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 34
Dołączył: 04-06-2011
Reputacja: 0
Post: #7
26-08-2011 23:22
Rengabi napisał(a):JEGO mb do dziś dnia na wspomnienie o poszukiwaniach dostaje białej gorączki i sceny nie do wytrzymania....
znam ten ból...


There will be obstacles. There will be doubters. There will be mistakes. But with hard work, with belief, with confidence and trust in yourself and those around you, there are no limits.
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Rengabi

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 6
Dołączył: 04-08-2011
Reputacja: 0
Post: #8
31-08-2011 23:09
Na pytanie czemu ojciec sam nie szuka odpowiem, choć to może naiwnie zabrzmi, że chciał szukać ale w środku miał nadzieję, że ona go znajdzie nie zdając sobie sprawy, że nie ma do tego prawa. Nikt nam nie potrafił doradzić od czego zacząć, dotarliśmy do szpitala w którym się urodził, ale nikt nam nie chciał ujawnić, żadnych danych. Nikt nie doradził, że trzeba wystąpić o zupełny akt urodzenia dziecka. Dopiero tutaj o tym przeczytałam. Zaprzestaliśmy poszukiwań, ale to bardzo przybiło i zmieniło mojego męża, a rozpoczęło tylko fale pretensji MA,do dziś mają do siebie o to żal choć minęło wiele lat. Zbyszek bo tak ma na imię urodził się 03.12.1968 w Krakowie początkowo miał na imię Artur,biologiczna matka miała wówczas 16 lat(wynika to z wpisu w książeczce zdrowia dziecka dane te nie zostały usunięte)
Adopcja była ze wskazaniem był adoptowany w krótkim czasie po urodzeniu. Piszę to po cichu licząc, że może w ten sposób trafię na jakiś ślad....sama właściwie nie wiem..Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Witam serdecznie Blog Adoptowani 9 1,620 28-05-2017 21:17
Ostatni post: gosiahamal
  Witam serdecznie Sedo 6 2,398 27-10-2015 21:55
Ostatni post: adamczerko
  Witam serdecznie... Miecz.S-K 4 3,715 15-11-2011 00:09
Ostatni post: niunia9970

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości