Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ewelina - historia długa i niemożliwa
ewelka-6

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 2
Dołączył: 10-08-2011
Reputacja: 0
Post: #1
10-08-2011 08:18
Witam. jestem adoptowanym dzieckiem. Rodzice adoptowali mnie gdy miałam 3,5 miesiąca, 1,5 miesiąca przebywałam w szpitalu, potem raczej w domu dziecka ponieważ w książeczce zdrowia dziecka pisze dalsze zalecenia w DD. a zdjęcia mam dopiero zrobione jak mam 3,5 miesiąca życia. Na książeczce pisze również odpis.

Gdy byłam w gimnazjum koleżanki dokuczały mi że jestem adoptowanym dzieckiem, niepodobnym do żadnego z adopcyjnych rodziców. Zapytałam tatę o to tata powiedział że ona kłamie i powiedzą mi potem ponieważ teraz bym chodziłam po kątach i ryczała. Mama jak się o tym dowiedziała zdzwoniła do koleżanki mamy by ją ochrzanić za to.

Potem życie się toczyło dalej, kiedyś mama rozmawiała z babką że nie była u ginekologa ok. 16 lat, a ja wtedy miałam już 17 lat. W 2010 roku jak dostałam kartę zdrowia od neurologa żeby ją przedstawi drugiemu neurologowi od dorosłych. Pisało ,,Jest dzieckiem adoptowanym" - i się wydało, nie miałam i chyba nie mam odwagi porozmawia z rodzicami, ponieważ jak zaczynam temat choroby, nieuleczalnej, ciężkiej, genetycznej na którą jestem chora zaczyna się również kłótnia.

Bym chciałam odnaleźć rodzicielstwo jak mam i biologicznych co powinnam zrobi rodzicami nie mogę pogadać, nikt o tym nie wiem tylko Ja i moi prawdziwi przyjaciele. Mam 19 lat.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
kirk

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 47
Dołączył: 23-08-2010
Reputacja: 0
Post: #2
10-08-2011 10:10
Jesteś w trudnej sytuacji. Nie wiem co bym czuł na twoim miejscu, ale gdybym teraz był sobą w twojej sytuacji, to chyba bym po prostu oznajmił swoim rodzicom, że wiem iż jestem adoptowany. Dla mnie wydaje się to łatwe, ale wiem, że tak naprawdę to takie łatwe nie jest.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
lara

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 3
Dołączył: 10-08-2011
Reputacja: 0
Post: #3
10-08-2011 10:32
Najlepiej jeśli rozpoczniesz poszukiwania swojej biologicznej rodziny. A jeśli twoim rodzicom taki pomysł by się nie podobał, to nie mów im o tym. Ja zazwyczaj stosuję zasadę, że lepiej przemilczeć, niż się kłócić, a poinformować po fakcie. Oczywiście nie we wszystkim tak się da.

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #4
10-08-2011 13:00
Ustawa pozwala "takim" ludziom jak my na poznanie prawdy. Trzeba więc ze swoich praw korzystać, bo każdy z nas ma prawo do poznania prawdy o swoim pochodzeniu. Jesli bedziesz chciała zapytać jak sie do tego zabrać słuze pomocą. Przebyłam te drogę jak większość z nas , tych na forum, więc wiem. Jesli bedę potrafiła pomoge. mój e-mail: <!-- e --><a href="mailto:eam1@wp.pl">eam1@wp.pl</a><!-- e -->
I doskonale wiem jak się czujesz w sytuacji kiedy adopcyjni rodzice nie mówią, nie mówili i nadal nie chcą o adopcji rozmawiać Smutny

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moja skomplikowana i długa historia daria19 7 4,805 27-12-2011 14:39
Ostatni post: Ajenka
  Krzysztof - moja długa historia kirk 19 11,367 21-01-2011 15:30
Ostatni post: Roskalinda

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości