Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poszukuję moich biologicznych rodziców
Ewa_Korczak

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 12
Dołączył: 30-09-2011
Reputacja: 0
Post: #1
30-09-2011 19:01
Witam wszystkich serdecznie
Szukam moich biologicznych rodziców.
Przed adopcją nazywałam się Ewa Korczak i urodziłam się 4 sierpnia 1970 r w Szczecinie.
Moja biologiczna mama miała na imię Zofia pochodziła również ze Szczecina, a tato - Włodzimierz Korczak pochodził z Jeleniej Góry (Nazwisko panieńskie mamy również znam, ale nie chcę go ujawniać).
Dowiedziałam się o tym dość niedawno.....długo zastanawiałam się czy w ogóle chcę poznać tę część mojego życia....zechciałam :-)))).
Każdy jednak z nas, adoptowanych nosi to w swoim sercu - tę chęć poznania swoich korzeni, prawdziwych imion swoich biologicznych rodziców. Ja odważyłam się dopiero teraz...po 41 latach poznałam prawdę......i nie żałuję, naprawdę nie żałuję :-))).
Chcę dowiedzieć się dlaczego?....co się stało?.....,co było powodem, że nie mogli mnie wychowywać?...,co teraz robią?...,gdzie mieszkają?......, jak wyglądają (mamę jestem w stanie sobie wyobrazić patrząc codziennie w lustro :-)))).....mówią też, że córki bardzo często podobne są do ojców :-)))...może - ja jeszcze tego nie wiem :-)))))...., czy mam być może przyrodnie rodzeństwo? - czego naprawdę bym sobie z całego serca życzyła :-))))....bo teraz jestem "jedynaczką" a świadomość bycia siostrą na pewno dodała by mi skrzydeł :-))).
Minęło dużo czasu od Ich decyzji - oddania mnie do adopcji (byli bardzo młodzi, na początku swojego dorosłego życia), więc myślę, że jako bardzo dojrzali już ludzie patrzą na ten fakt z perspektywy wielu lat, własnych przeżyć i doświadczeń życiowych i być może nie będą się bali nawiązać ze mną kontaktu - chociaż na razie mailowo.
Może osoby z Rodzin Zofii i Włodzimierza, które kojarzą fakt adopcji sprzed 41 lat nawiążą ze mną kontakt.
Nie mam do nikogo pretensji ani żalu, ja również widzę to zdarzenie już z zupełnie innej perspektywy, jestem osobą bardzo tolerancyjną, taktowną i przyjaźnie nastawioną do ludzi. No i mam już te swoje 41 lat :-)))).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
Czekam na jakikolwiek kontakt :-)))
Ewa Korczak


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie."
Paulo Coelho
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #2
01-10-2011 20:15
Byłam , jestem w podobnej sytuacji do Ciebie, tyle tylko ze ja znam juz prawie całą prawdę... moge Ci doradzić jak sie do tych poszukiwan zabrać, bo przeszłam juz te drogę... jeśli chcesz pisz na mail <!-- e --><a href="mailto:eam1@wp.pl">eam1@wp.pl</a><!-- e -->.
pogadamy sobie, wymienimy poglądy , zdania na ten temat, z pewnoscią będzie Ci łatwiej. pozdrawiam EM-a i czekam na wiadomosć od Ciebie Uśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Ewa_Korczak

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 12
Dołączył: 30-09-2011
Reputacja: 0
Post: #3
10-10-2011 21:21
Odnalazłam moją Mamę Uśmiech.


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie."
Paulo Coelho
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Estera

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 46
Dołączył: 18-01-2011
Reputacja: 0
Post: #4
11-10-2011 10:26
Bardzo się cieszę. Dla każdego szukającego to ważne, żeby dotrzeć do swoich korzeni. Jak zechcesz napisz coś więcej.
Pozdrawiam

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
EM-a

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 64
Dołączył: 19-01-2011
Reputacja: 0
Post: #5
11-10-2011 11:07
Jesli jesteś szczęśliwa to ja również z Tobą. Ale wiem, że są różne odczucia kiedy juz znajdziemy. Jeśli chcesz sie nimi podzielić razem z nami...

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Ewa_Korczak

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 12
Dołączył: 30-09-2011
Reputacja: 0
Post: #6
03-02-2013 18:03
Witam Was Kochani serdecznie Uśmiech
Jestem Uśmiech))...po długim okresie niebycia tutaj...jestem Uśmiech))....
Uśmiechu pełno i łez...ale to łzy szczęścia...ale po kolei...

Odnalazłam moich biologicznych rodziców.
MAMA
Mamę odnalazłam już pod koniec 2011 roku....
Poznałam rodzinę z jej strony...tatę też odnalazłam, ale spóźniłam się, gdyż 10 dni po tym jak pierwszy raz w życiu rozmawiałam z moja biologiczną mamą, tato zmarł tragicznie.....taki los....O tym, że tak się stało dowiedziałam się praktycznie pod koniec 2012 roku.....tak więc 1,5 roku na poszukiwania, przeczesywania społecznościowych portali internetowych, szukania przez zaprzyjaźnionych ludzi - mogących trochę więcej niż my - szaraczki Uśmiech.
Niestety Ustawa o ochronie danych osobowych związuje ręce na tyle skutecznie, że informacje, które wydawałyby się kiedyś dość łatwe do zdobycia, dzisiaj praktycznie są poza zasięgiem. Każdy się boi (i słusznie Uśmiech), aby nie narazić się prawu i nie ponieść z tego tytułu konsekwencji. Dzisiaj powiem, że to była w moim przypadku jedna z większych przeszkód w poszukiwaniu moich biologicznych rodziców....ale już po wszystkim.....
Po wielu tygodniach poszukiwań i pozostawienia informacji na różnych portalach ( dokładnie taką jaką zostawiłam tutaj), wysłaniu zapytań do zupełnie obcych mi ludzi - wreszcie któregoś dnia przyszła wiadomość.....z prośbą o kontakt od mojego jak się później okazało wujka i od.....mojej ......biologicznej mamy!!!!...Jeny...nie wiedziałam co mam robić - panika w oczach, że TO JUŻ !!!.....zadzwoniłam, ale dopiero na drugi dzień, późnym popołudniem..bo całą dobę myślałam jak mam się zachować i co mam powiedzieć ( ja taka zazwyczaj wygadana..)
Pierwsze słowa jakie wypowiedziałam do mamy .....to słowa: "Dzień dobry, to ja Ewa".......będę pamiętać ten dzień zawsze....długo nie mogłam nic wydusić z siebie przez zaciśnięte gardło, słyszałam jedynie po drugiej stronie słuchawki jej cichy szept " Ewa, Ewa, Ewunia"....ech ..nawet teraz łzy lecą gdy sobie przypomnę ten moment...warto było, naprawdę było warto.....
W ten wieczór bardzo długo rozmawiałyśmy ze sobą, chociaż na początku rozmowa nie za bardzo się kleiła ...nawet nie wiedziałam jak mam do niej mówić? "mamo"?, "proszę pani"?....później samo to przyszło, tak naturalnie i bez przymusu....Ona od razu do mnie mówiła "córeczko"..SZOK....
Codziennie rozmawiałyśmy ze sobą telefonicznie - niestety mieszkamy w innych miejscowościach i nie mogłyśmy porozmawiać tak "na żywo" - jedynie udało się w tak krótkim czasie zobaczyć się pierwszy raz przez skype Uśmiech Mimo to postanowiłam, że muszę się z nią zobaczyć i któregoś pięknego wieczoru (praktycznie w nocy - pojechałam do niej). Dość zadziwiająco szybko pokonałam trasę samochodem - jestem naprawdę spokojnym kierowcą i jeżdżę rozważnie - czyt. nie jak "baba" tylko ROZWAŻNIE (tu inf. dla panów, którzy twierdzą, że są lepsi za kółkiem od nas, babeczek Uśmiech))).....więc gdy dojechałam na miejsce, to byłam o wiele wcześniej niż planowałam....Pomimo, że była to już bardzo późna jesień, wiatr, przymrozek....było mi strasznie gorąco ( a jestem typowym zmarźluchem Uśmiech)).....Mama już na mnie czekała na ulicy....no i scena chyba jak z filmu Uśmiech))...wpadłyśmy sobie w ramiona i nie mogłyśmy się od siebie odczepić Uśmiech)))....łzy, łzy, niedowierzanie, że dane nam było naprawdę się spotkać....
Nie miałyśmy dla siebie zbyt dużo czasu (tylko krótki weekend). Ale ten czas wypełniłyśmy na maxa - przeglądanie albumów rodzinnych, opowiadania, wspomnienia mamy...no i moje pytania - chyba niekiedy niewygodne...i jej odpowiedzi....Nie jest łatwo tak wszystko zapamiętać od razu, dużo rzeczy i informacji umykało (tu zaznaczam, że nie mam jeszcze demencji Uśmiech)), być może działo się tak pod wpływem emocji, natłoku informacji...nie wiem...ale później jeszcze o niektóre rzeczy musiałam parokrotnie pytać mamę i prosić o przypomnienie.....
To tyle o mamie.....
.........ale co NAJWAŻNIEJSZEGO było wówczas też dla mnie - MAM RODZONĄ SIOSTRĘ !!!!!! i nie jestem jedynaczką !!!!!!!!! Mam superaśną Siostrę - niestety mieszka za granicą i mogłyśmy jedynie jak do tej pory kontaktować się również przez skype Uśmiech)) Ale mam nadzieję, że niedługo będę mogła ja osobiście przytulić i wyściskać. ...Jeny - jakie to świetne uczucie, wiedzieć, że naprawdę nie jest się samym na tym świecie Uśmiech)))...I mam dwie rodzone Siostrzenice Uśmiech))))....

TATA
Jak pisałam wcześniej - niestety nie dane mi było go poznać.Ale widocznie nic się nie dzieje bez przyczyny....tak musiało być....
Taty nie poznałam (mam już jedynie fotografie) - ale za to poznałam wspaniałego Wujka i Ciocię, Kuzyna i Kuzynki od strony taty. To jest świeża sprawa, więc wszystko powoli będzie się jak myślę rozwijać.
To właśnie chyba impulsem do skrobnięcia paru słów tutaj na NASZYM FORUM był wczorajszy, całkiem niespodziewany telefon od własnie mojej rodzonej Cioci Uśmiech....okazało się, że nic nie wiedziała o moim istnieniu.....aż do wczoraj...

I tak Kochani, przez ten cały czas poznawałam "moją drugą stronę", moje korzenie.
Staram się nie oceniać poznanych ludzi, podchodzę do wszelkich informacji bez huraoptymizmu, (ale w sercu rzucam im się na szyję Uśmiech))) - uśmiech na twarzy na pewno się pojawia, łzy również (kurczebele - beksa ze mnie Uśmiech)) gdy "puzzle mojego życia" zaczynają się powoli układać.
Wiem, że było warto szukać - chociaż bardzo się bałam ( bo przecież nikt z nas nie wie kogo znajdziemy po drugiej stronie lustra).
Mam teraz "dwa życia" - jedno oficjalne i drugie nieoficjalne, bo niestety fakt znalezienia moich biologicznych rodziców, Rodziny, jest moją słodką tajemnicą (oprócz oczywiście moich Najbliższych - mojej Kochanej Córeczki i mojego Kochanego Przyjaciela, którzy w każdym momencie moich poszukiwań bardzo mnie wspierali i dopingowali, za co z całego serca Im bardzo, bardzo dziękuję Uśmiech)).

Dzisiaj powiem, że warto szukać, warto poznać prawdę - jaka by ona nie była.
To wszystko daje wewnętrzny spokój, spokojniejszy sen.
No i wreszcie wiem po kim mam taki perkaty nos Uśmiech)))).

Pozdrawiam Was Kochani serdecznie i do....usłyszenia Uśmiech))
Ewa


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie."
Paulo Coelho
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Miecz.S-K

Przyjaciel nie do ruszenia
***
Liczba postów: 94
Dołączył: 01-11-2011
Reputacja: 1
Post: #7
03-02-2013 22:13
Witaj Ewo...
Wypada powiedzieć głośno, że cieszymy się wszyscy, którzy tu na forum "mieszkają" Duży uśmiech , z Twojego powrotu, zarówno tego - tu - obecnego, tak na łono rodziny... tej biologicznej, jak i tej, która ma dla Ciebie znaczenie w sercu... Teraz - na nowej drodze życia - życzę Tobie wszystkiego dobrego, ale przede wszystkim nauczenia się na nowo miłości do znalezionych bliskich, nadrobienia straconych lat, skradzionych podstępnie przez zły los, odbudowania wszystkich zerwanych więzi rodzinnych, a nade wszystko i przede wszystkim, aby one przetrwały z nadchodzącą nową i nieznaną przecież, Twoją przyszłością...

P.S. Zawsze warto szukać, by znaleźć - ale szukać i znaleźć rodzinę temu kto ją stracił, jakąkolwiek by nie była - by odpowiedzieć sobie na wszystkie pytania - dotychczas - bez odpowiedzi, by poznać prawdę o sobie, by dać sobie nadzieję i szansę na odzyskanie chociaż trochę szczęścia, miłości i odnaleźć swoje korzenie - to obowiązek...


Pozdr. Miecz.S-K
mailto: mieczyslaw.soroka.korczyc@gmail.com
gg: 230220
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!" – Winston Churchill
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
medika_a

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 8
Dołączył: 20-02-2013
Reputacja: 0
Post: #8
21-02-2013 01:19
ale Cię rozumiem doskonale - kiedy udało mi się odnaleźć siostrę myślałam tysiąc razy jak będzie wyglądało nasze przywitanie , choć tak bardzo się cieszyłam , łomotało mi serce nie umiałam jej nawet objąć , stałam jak wryta a ona wzruszona obejmowała mnie i od początku mówiła do mnie siostrzyczko .Kiedy dotarłam na spotkanie z bratem on też czule mnie witał a ja jakbym była zaczarowana zupełna niemoc - potem mi nawet żartobliwie powiedział ,że nie uściskałam go przy powitaniu - a teraz poznałam już dwóch braci i trzy siostry i tylko czekam na chwilę kiedy mogę się z nimi ucałować... a druga sprawa tak jak Ty mam : dwa życia : odnalazłam rodzeństwo ale najważniejsi są dla mnie moi rodzice , jedyni jakich mam adopcyjni ... innych nigdy nie miałam pozdrawiam Beata

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
Ewa_Korczak

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 12
Dołączył: 30-09-2011
Reputacja: 0
Post: #9
02-04-2013 16:32
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa.
Wiem juz że warto było szukać, warto było poznać, dotknąć tej prawdy.
Zdaję sobie sprawę, że w niektórych sytuacjach ta prawda nie jest taka jaką chcielibyśmy usłyszeć - ale cóż - trzeba przyjmować to co otrzymujemy.

Dzisiaj również, po minionych wydarzeniach doceniam bardziej to co miałam i mam - moją adopcyjną rodzinę, moją Mamę, ciocie, wujków, kuzynów, kuzynki...Dzięki właśnie tym Osobom dane mi było przeżyć najpiękniejsze lata mego życia.

To czy ktoś pragnie odnaleźć swoje korzenie to jest jego indywidualną sprawą. To trudny temat i bardzo delikatny. Jest dużo polemiki w temacie udostępniania akt, danych...Temat do dalszej dyskusji.

Pozdrawiam
Ewa


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie."
Paulo Coelho
Koszulki reklama
Znajdź Cytuj
misia29

Nasz nowy przyjaciel
**
Liczba postów: 11
Dołączył: 15-05-2013
Reputacja: 1
Post: #10
16-05-2013 20:09
Witaj Ewo.
czytając Twoją historia aż mi łezki poleciały.
serdeczne gratulacje .
mam tylko pytanko powiec mi czy Twoi rodzice adopcyjni wiedza o tym że odnalazłaś rodzine biologiczną i jak na to zaregowali??
Pozdrawiam Uśmiech

Koszulki reklama
Znajdź Cytuj


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukam biologicznych rodziców,może i rodzeństwa Szkocja 1 1,795 03-03-2013 18:55
Ostatni post: Szkocja
  Poszukuje moich rodzicow alenarto 2 1,942 19-02-2013 20:12
Ostatni post: Iwonna
  Poszukję biologicznych rodziców Szkocja 1 2,130 18-02-2013 15:52
Ostatni post: Szkocja
  Szukam biologicznych rodziców Ewa_Korczak 1 3,608 30-09-2011 18:51
Ostatni post: Ewa_Korczak

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości