Strona główna  /  Wychowanie dzieci  /  Co robić, gdy jedno dziecko dokucza drugiemu?

✦ AI

Co robić, gdy jedno dziecko dokucza drugiemu?

Wychowanie dzieci
Dwa drewniane klocki ustawione w sposób sugerujący konflikt, symbolizujące napięcie między dziećmi w domowym otoczeniu.

Telefon ze szkoły, że twoje dziecko dokucza rówieśnikowi, może wywołać szok, wstyd i złość. Najważniejsze jest jednak rozdzielenie zachowania od osoby: dziecko nie jest „złe”, lecz prawdopodobnie nie radzi sobie z emocjami, relacjami albo własnymi potrzebami. Trzeba jasno zatrzymać krzywdzenie, a jednocześnie pomóc mu znaleźć inny sposób działania.

Dlaczego dziecko dokucza innym?

Dokuczanie, wyśmiewanie, przezywanie czy wykluczanie nie powinny być bagatelizowane. Mogą ranić równie mocno jak przemoc fizyczna. Jednocześnie samo zachowanie jest często tylko wierzchołkiem góry lodowej. Pod nim może kryć się napięcie, samotność, potrzeba uznania albo trudność w odczytywaniu emocji drugiej osoby.

Dziecko dopiero uczy się regulacji emocji i budowania relacji. U młodszych dzieci niedojrzałość obszarów mózgu odpowiedzialnych za planowanie, refleksję i hamowanie reakcji sprawia, że łatwiej działa pod wpływem złości, impulsu lub presji grupy. Nie oznacza to braku odpowiedzialności za krzywdzenie, ale pokazuje, dlaczego potrzebna jest nauka nowych zachowań, a nie wyłącznie kara.

Dokuczanie może dawać dziecku coś, czego w danym momencie bardzo potrzebuje:

  • Znaczenie – inni zwracają na nie uwagę, śmieją się z jego żartów albo reagują na zaczepki.
  • Kontrolę – dziecko ma poczucie wpływu na sytuację i może decydować, co wydarzy się w grupie.
  • Przynależność – dostosowuje się do grupy, w której wyśmiewanie lub dominacja są sposobem zdobywania pozycji.
  • Odreagowanie emocji – przenosi złość, lęk, stres albo poczucie bezradności na słabszą osobę.

Czasem dziecko próbuje wejść w rolę „klauna klasowego”, który zapewnia grupie rozrywkę. Innym razem buduje pozycję „silnego”, którego inni mają się bać. Bywa też, że nie potrafi rozpoznać krzywdy drugiej osoby i mówi: „To był tylko żart”. Rozwijanie empatii, nazywanie uczuć oraz obserwowanie przez dziecko spokojnych sposobów rozwiązywania konfliktów pomagają stopniowo zmienić ten schemat.

Warto spojrzeć również na relacje w klasie i w domu. Dziecko może powielać model, w którym silniejszy zawstydza słabszego, wymusza posłuszeństwo albo rozładowuje napięcie krzykiem. Nie jest to dowód, że rodzic ponosi winę. To sygnał, by sprawdzić, jak dziecko przeżywa ostatnie wydarzenia i czego nauczyło się o relacjach.

Co robić po informacji ze szkoły?

Nie trzeba rozstrzygać całej sytuacji w pierwszym przypływie emocji. Najpierw zadbaj o spokój, potem zbierz informacje i zaplanuj rozmowę. Kolejne kroki mogą wyglądać tak:

  1. Opanuj własną reakcję – zanim porozmawiasz z dzieckiem, odłóż krzyk, groźby i ocenianie. Możesz być rozczarowany, ale dziecko powinno usłyszeć, że chcesz pomóc mu rozwiązać problem.
  2. Zapytaj o przebieg zdarzenia – zamiast „Dlaczego to zrobiłeś?”, spróbuj: „Co wydarzyło się przed tą sytuacją?”, „Co wtedy czułeś?”, „Co dostałeś od innych, kiedy to zrobiłeś?”. Dziecko często nie zna jednej przyczyny swojego zachowania.
  3. Wysłuchaj bez usprawiedliwiania krzywdy – możesz uznać emocje dziecka i jednocześnie jasno powiedzieć: „Rozumiem, że byłeś zły, ale wyśmiewanie kogoś nie jest sposobem na rozwiązanie konfliktu”. Granica powinna dotyczyć zachowania, nie wartości dziecka.
  4. Poszukaj innego sposobu zaspokojenia potrzeby – jeśli dziecko chce być zauważone, zaplanujcie bezpieczne sposoby zdobywania uwagi. Jeśli czuje się wykluczone, porozmawiajcie o dołączaniu do zabawy, proszeniu o pomoc i nawiązywaniu relacji bez dominowania.
  5. Współpracuj ze szkołą – poproś wychowawcę lub psychologa szkolnego o spokojne odtworzenie sytuacji. Dorosły powinien pełnić funkcję mediatora, a nie sędziego. Pomocne może być spotkanie, podczas którego każde dziecko mówi, co przeżyło, druga strona powtarza, co usłyszała, a następnie obie szukają rozwiązania.

Takie rozmowy przypominają uproszczone kręgi naprawcze, kojarzone z metodą Dominica Bartera. Nie chodzi w nich o publiczne zawstydzenie ani wymuszenie przeprosin, lecz o wysłuchanie każdej strony, nazwanie szkody i odbudowę bezpiecznego kontaktu. Spotkanie powinien prowadzić przygotowany, bezstronny dorosły, szczególnie gdy konflikt trwa długo lub występuje nierównowaga sił.

Jak rozmawiać, żeby dziecko się otworzyło?

Rozmowę rozpocznij wtedy, gdy emocje opadną. Usiądź obok dziecka, utrzymuj spokojny ton i pozwól mu dokończyć wypowiedź. Pomagają pytania o uczucia i potrzeby: „Na czym ci zależało?”, „Czego chciałeś w tamtej chwili?”, „Co mogłoby pomóc ci następnym razem?”. Język potrzeb, bliski założeniom Porozumienia bez Przemocy, pozwala szukać źródła zachowania bez etykietowania.

Expert note

Nie moralizuj, nie porównuj dziecka z rodzeństwem i nie mów: „Jak mogłeś być taki okrutny?”. Nie bagatelizuj też sytuacji słowami: „Dzieci tak mają”. Zamiast tego nazwij fakt, skutek i granicę: „Powiedziałeś coś, przez co kolega poczuł się upokorzony. Nie zgadzam się na takie traktowanie. Pomogę ci znaleźć inny sposób, żeby powiedzieć, że jesteś zły”.

Unikaj także stawania w kontrze do dziecka. Rodzic nie musi bronić jego zachowania, ale powinien pozostać po jego stronie jako osoby. Kara może na krótko zatrzymać określone działanie, lecz sama nie uczy empatii, naprawiania szkody ani radzenia sobie z napięciem.

Jeśli dokuczanie jest długotrwałe, przybiera formę przemocy fizycznej, towarzyszy mu autoagresja albo czujesz, że tracisz kontrolę nad sytuacją, skorzystaj z pomocy psychologa szkolnego, psychologa dziecięcego lub terapeuty. Wsparcie specjalisty jest oznaką odpowiedzialności, nie porażki.

Co dalej?

Zmiana zwykle nie następuje po jednej rozmowie. Dziecko potrzebuje powtarzalnych granic, spokojnego zainteresowania i okazji do ćwiczenia nowych sposobów komunikacji. Gdy dorosły jednocześnie chroni osobę skrzywdzoną, zatrzymuje przemoc i pomaga dziecku zrozumieć własne potrzeby, zwiększa szansę na trwałą zmianę bez przyklejania mu krzywdzącej etykiety.


Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z psychologiem ani innym specjalistą. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa dziecka należy niezwłocznie zwrócić się do szkoły, specjalisty lub odpowiednich służb.

Redakcja zaadoptowani.pl

Towarzyszymy w najpiękniejszych momentach życia – od pierwszych dni ciąży, przez rodzicielskie wyzwania, aż po codzienność pełną ciepła i bliskości. Nasz doświadczony zespół dzieli się rzetelną wiedzą, by wspierać rodziny w świadomym i pełnym miłości stylu życia.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?